W wydanym oświadczeniu policja przekazała, że w piątek po południu otrzymała wezwanie od osoby zaniepokojonej losem mieszkających w tej nieruchomości osób, a po przybyciu na miejsce i wyważeniu drzwi funkcjonariusze znaleźli w mieszkaniu cztery ciała - kobiety i mężczyzny w wieku trzydziestu kilku lat, 11-letniej dziewczynki i trzyletniego chłopca.
"Sądzę, że wiemy, kim oni byli - to czworo członków tej samej rodziny - jednak trwają pilne dochodzenia w celu zlokalizowania i poinformowania ich najbliższych krewnych i byłoby niewłaściwe, gdybym wymieniał ich nazwiska w tej chwili"
– oświadczył nadinspektor Sean Wilson.
Poinformował on także, że obecnie trwają sekcje zwłok w celu wyjaśnienia przyczyny śmierci, zaś policja na obecnym etapie śledztwa nie poszukuje nikogo w związku z tym zdarzeniem.
Jeden z sąsiadów powiedział stacji Sky News, że myśli, że rodzina pochodziła z Polski, ale przyznał, że nie znał ich zbyt dobrze. To na razie jedyna informacja, jaka się pojawiła w brytyjskich mediach na temat narodowości ofiar.
Londyńska redakcja "Evening Standard" w artykule dotyczącym tej tragicznej sytuacji podaje tożsamość ofiar, posiadających wspólne, polskobrzmiące nazwisko oraz polskie imiona.
Doniesienia te potwierdziła następnie policja, dodając, że nie poszukuje nikogo w związku z tą sprawą.