Jens Stoltenberg zapowiedział, że odbywający się w Madrycie szczyt NATO będzie kluczowy, jeśli chodzi o podejście Sojuszu względem Federacji Rosyjskiej. Zapowiedział zmianę taktyki i podejścia NATO wobec zabezpieczenia granic i terytoriów państw bałtyckich. Michał Rachoń pytał litewskiego polityka o to, jakie są oczekiwania Litwy co do nowej taktyki NATO?
To jest bardzo ważny szczyt i warto też zwrócić uwagę na fakt, że NATO nie jest tylko najsilniejszym sojuszem w historii, ale też najbardziej prężnie działającą organizacją. Jest jak takie nowe ferrari w garażu, więc może czas pokazać, że jesteśmy silni
- powiedział Linas Linkevicius.
Ta obecność (NATO na wschodniej flance - red.) musi być liczniejsza, silniejsza i wzmocniona. Musimy też wypełnić pewne luki zdolnościowe nie tylko, jeśli chodzi o rozmiar tych jednostek ale i jakość. Dlatego też wysunięta obecność NATO i grupy bojowe działające wobec tego powinny być zwiększone do poziomu brygady i powinna być wzmocniona obrona przeciwrakietowa, przeciwpowietrzna, powinniśmy przejść z odstraszania do obrony. To jest zadanie nie tylko dla państw, które kontrybuują, ale też tych, które przyjmują wojska, czyli kraje goszczące
- dodał.
Redaktor Rachoń zauważył, że zdarzenia z Buczy i Irpienia pokazały, że Rosja może po prostu wejść na teren jakiegoś kraju i dopuścić się zbrodni wojennych. Co Litwa o tych ponad 120 dniach wojny sądzi? - dopytywał.
Trwa to za długo. Proszę pamiętać, że my, jako społeczność zachodnia, europejska, codziennie płacimy miliard euro za ropę i gaz z Rosji i napędzamy tę machinę wojenną. Teraz oczywiście zostały wprowadzone sankcje, ale są okresy przejściowe, więc tak naprawdę te pieniądze dalej tam płyną. Sankcje nie wystarczą, aby powstrzymać tę wojnę, to niestety za mało. Dlatego dla nas zadaniem jest nie zmęczyć się w trakcie tego procesu pomocy Ukrainie i jednocześnie musimy wywierać presję na Rosję, co jest bardzo ważne, szczególnie, jeżeli ten kryzys będzie trwał bardzo długo. Żeby osiągnąć pokój, nie możemy tego zrobić kosztem suwerenności Ukrainy. To nie jest ani praktyczne, ani przede wszystkim moralnie dopuszczalne
- podkreślił litewski polityk.
Były szef MSZ Litwy: Rosja to nasz nieprzewidywalny sąsiad #Jedziemy #wieszwięcej pic.twitter.com/XZd8Ze1Ngl
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) June 29, 2022