Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Premier Węgier chce usunięcia prezydenta. Radykalna gra nowej władzy

Premier Węgier Peter Magyar opowiedział się za wyborem prezydenta w głosowaniu powszechnym, a nie - jak obecnie - przez parlament. To jednak tylko część znacznie szerszego planu. W poniedziałek węgierski parlament ma przyjąć poprawkę do konstytucji, która umożliwi usunięcie z urzędu prezydenta Tamasa Sulyoka. Opozycja mówi o „drodze do rządów autorytarnych".

Jak przekazał portal Daily News Hungary, premier Peter Magyar wziął w sobotę udział w sesji „Ask Me Anything" na platformie Reddit, gdzie odpowiadał na pytania internautów. Jeden z nich zapytał, czy szef rządu popiera obecny system wyboru prezydenta przez parlament, czy wolałby wybory powszechne.

Magyar stwierdził, że decyzja ta „należy do ludzi". „Chcielibyśmy zaangażować wszystkich w proces konstytucyjny. Jestem zwolennikiem wyboru dokonywanego przez obywateli" - zaznaczył, nawiązując do modelu zbliżonego do polskiego.

17. poprawka do konstytucji

To jednak kwestia przyszłości. Na poniedziałek zaplanowano znacznie ważniejsze wydarzenie - węgierski parlament ma przyjąć 17. poprawkę do konstytucji. Jej najważniejszym założeniem jest umożliwienie usunięcia wybranej przez poprzednie władze głowy państwa, Tamasa Sulyoka.

Projekt zmiany konstytucji zawiera 12 punktów. Poza zakończeniem kadencji urzędującego prezydenta przewiduje m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech, likwidację Straży Parlamentarnej oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku - w celu odzyskania środków, które zdaniem obecnych władz sprzeniewierzono w okresie rządów Viktora Orbana.

Zgodnie z projektem mandat urzędującego prezydenta wygasłby dzień po wejściu poprawki w życie, a parlament miałby 30 dni na wybór następcy. Jak zapowiedział Magyar, Węgry mają mieć nowego prezydenta jeszcze przed świętem narodowym przypadającym 20 sierpnia.

Prezydent: to niezgodne z prawem

Tamas Sulyok stanowczo sprzeciwia się tym planom i nie zamierza ustępować. Prezydent uznał proponowaną poprawkę za sprzeczną z zasadami państwa prawa.

Propozycja siedemnastej poprawki do konstytucji, która miałaby zakończyć kadencję obecnego prezydenta, jest fundamentalnie niezgodna z zasadą praworządności" - oświadczył Sulyok. Zwrócił uwagę, że zapis odnosi się do „obecnego prezydenta", a nie ogólnie do urzędu, co jego zdaniem czyni go przepisem „skrojonym pod konkretną osobę". „Nie mam powodu, by rezygnować, a premier nie znalazł dotąd konstytucyjnych podstaw do mojego usunięcia" - dodał.

Plany rządu wywołały gwałtowny sprzeciw Fideszu, partii Viktora Orbana, która w czwartek zorganizowała w Budapeszcie protest w obronie prezydenta. Zdaniem opozycji usunięcie Sulyoka jest niezgodne z ustawą zasadniczą, ponieważ został on wybrany zgodnie z konstytucją, a poprawka stanowi w istocie „ustawę wymierzoną w konkretną osobę". Sam Orban ostrzegał, że rząd Tiszy zmierza „prostą drogą ku rządom arbitralnym". 

Mimo tych sprzeciwów przyjęcie poprawki jest wysoce prawdopodobne. Partia Tisza premiera Magyara dysponuje w węgierskim parlamencie konstytucyjną większością - po zwycięstwie w kwietniowych wyborach, które zakończyły 16-letnie rządy Orbana, ugrupowanie kontroluje wystarczającą liczbę mandatów, by samodzielnie zmieniać ustawę zasadniczą.

Kadencja Sulyoka - wybranego głosami poprzedniej węgierskiej władzy -  miała trwać do marca 2029 roku.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat