"Nie mam teraz żadnej wiadomości dla Iranu. Oni wiedzą co robią, wiedzą, że igrają z ogniem" - powiedział Donald Trump. Wcześniej Biały Dom oświadczył, że będzie nadal stosować "maksymalną presję" na Iran "dopóki jego przywódcy nie zmienią swojego kierunku działania".
Wczoraj irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif poinformował, że zapasy nisko wzbogaconego uranu w Iranie przekroczyły limit 300 kg, ustalony w porozumieniu z 2015 roku w sprawie programu nuklearnego tego kraju. Informacje te potwierdziła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA).
Przedstawiciele irańskich władz zapowiadali ostatnio przekroczenie tego limitu, ponieważ - według Teheranu - po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego pozostali sygnatariusze nie chronią Iranu przed sankcjami, które przywrócił Waszyngton.
Na słowa amerykańskiego prezydenta zareagował szef irańskiego parlamentu.
"Amerykański prezydent Donald Trump powinien uświadomić sobie, że Irańczycy, kiedy są zastraszani, jednoczą się jeszcze bardziej"
- oświadczył dziś w państwowej telewizji Ali Laridżani.
Dodał, że groźby Stanów Zjednoczonych zjednoczyły frakcje polityczne w Iranie.
W maju Iran zawiesił przestrzeganie niektórych zobowiązań wynikających z umowy nuklearnej, co było reakcją na jej wypowiedzenie przez Stany Zjednoczone w maju 2018 roku i późniejsze przywrócenie przez nie sankcji gospodarczych. Iran zapowiedział w maju br., że jeśli pozostałe strony umowy nie podejmą kroków chroniących jego gospodarkę przed skutkami amerykańskich sankcji, to w ciągu 60 dni zacznie wzbogacanie uranu.