Dwa obce drony wleciały na Łotwę z Rosji i rozbiły się – podała w czwartek rano agencja Reutera, powołując się na tamtejsze siły zbrojne. Według publicznego nadawcy LSM jeden z dronów uderzył w skład ropy naftowej w mieście położonym 40 kilometrów granicy z Rosją.
Agencja LETA poinformowała, że w łotewską przestrzeń powietrzną wleciało znad Rosji kilka dronów, z czego dwa się rozbiły. Na miejscu jest policja, wojsko, straż pożarna i służby ratownicze – dodała agencja.
Komunikaty wojska
„W przestrzeń powietrzną Łotwy wleciało kilka bezzałogowych statków powietrznych. Obecnie stwierdzono, że na terytorium Łotwy spadły dwa bezzałogowe statki powietrzne" - przekazano w komunikacie łotewskiej armii. „Siły powietrzne zidentyfikowały wlot obcych bezzałogowych statków powietrznych w przestrzeń powietrzną Łotwy z terytorium Rosji" - dodano.
❗️Latvijas gaisa telpā ielidojuši vairāki bezpilota lidaparāti. Šobrīd konstatēti 2 Latvijas teritorijā nokrituši bezpilota lidaparāti.
— NBS (@Latvijas_armija) May 7, 2026
Gaisa spēki ir identificējuši ārvalsts bezpilota lidaparātu ielidošanu Latvijas gaisa telpā no krievijas.
Latvijas teritorijā nokrituši 2…
Straż pożarna przekazała LETA, że około godz. 3.30 rano czasu miejscowego (godz. 2.30 w Polsce) pojawiły się zgłoszenia o możliwym pożarze na terenie składu ropy w Rzeżycy. Gdy strażacy przybyli na miejsce, nie znaleźli płomieni, ale podjęto czynności w celu schłodzenia jednego ze zbiorników.
Możliwe zagrożenie
Służby ostrzegły mieszkańców kilku miejscowości o możliwym zagrożeniu w przestrzeni powietrznej, zalecając im pozostanie w domach i zamknięcie okien.
Według LETA mieszkańcy wschodniej części kraju otrzymywali już w ostatnich miesiącach podobne ostrzeżenia, prawdopodobnie związane z dronami biorącymi udział w wojnie rosyjsko-ukraińskiej, zbliżającymi się do łotewskiej przestrzeni powietrznej.
Agencja przypomniała, że łotewskie wojsko wzmocniło obronę przeciwpowietrzną na wschodniej granicy, kierując tam dodatkowe jednostki.