Do 1130 wzrosła w środę łączna liczba ofiar śmiertelnych katastrofalnej powodzi błyskawicznej, która przed tygodniem zniszczyła pogranicze Nepalu i Chin. Po stronie chińskiej ratownicy udrożnili drogę prowadzącą do zmytego z powierzchni ziemi przejścia granicznego, co ma zintensyfikować poszukiwania w epicentrum katastrofy.
We wtorek informowano o odnalezieniu 1003 ciał po obu stronach granicy.
Trwają poszukiwania
Według środowego bilansu nepalskiej agencji ds. zarządzania kryzysowego (NDRRMA) w Nepalu zginęło co najmniej 1114 osób, a 3916 pozostaje zaginionych. Ostatni raport z niedzieli władz kontrolowanego przez Chiny Tybetu mówi o 16 zabitych i 546 zaginionych. Łącznie w całym rejonie poszukiwanych jest 4462 ludzi.
Jak poinformowały rządowe media w Pekinie, chińskim służbom udało się przywrócić przejezdność zniszczonej drogi krajowej prowadzącej do granicy z Nepalem. Umożliwi to dotarcie maszyn i ciężkiego sprzętu w rejon przejścia granicznego w Gyirong, które zostało całkowicie zmyte przez wodę. W epicentrum katastrofy ratownicy wspierani przez psy tropiące kontynuują przeszukiwanie zwałów ziemi i koryt rzecznych.
In Nepal’s capital, families searching for relatives missing after last week’s devastating floods are posting photographs on a wall outside Tribhuvan University Teaching Hospital. pic.twitter.com/qT07tdrPFt
— NoComment (@nocomment) September 2, 2026
Tydzień po katastrofie drastycznie maleją szanse na odnalezienie ciał zaginionych, co sprawia, że bliscy decydują się na symboliczne ceremonie pogrzebowe - zwraca uwagę agencja AFP.
- Musieliśmy to zrobić, aby uwolnić jego duszę, aby był spokojny i szczęśliwy, gdziekolwiek jest - powiedziała Dolma Tamang, której mąż zaginął w drodze do Chin.
Szanse są coraz mniejsze
Ratownicy wciąż liczą jednak na odnalezienie ocalałych, szczególnie w zrujnowanych tunelach elektrowni wodnych.
- Szanse na odnalezienie ocalałych maleją, ale modlimy się i nie tracimy nadziei. Nadzieja to nadzieja! - podkreślił Phanindra Paudel, wysoki rangą urzędnik nepalskiego Narodowego Centrum Reagowania Kryzysowego (NEOC).
Watch | Nepal: Search and rescue operation underway inside tunnel of Chilime Hydropower Project. Indian tunnel rescue team is assisting Nepali Army in search and rescue operations at flood-hit hydropower tunnel sites.@NepaliArmyHQ | @navsri6619 | #Nepal |… pic.twitter.com/3fNN77we4s
— United News of India (@uniindianews) September 2, 2026
Dotychczas w Nepalu uratowano niemal 12 tys. osób.
To był moment
Wśród zaginionych w Himalajach pozostają setki zagranicznych turystów z ponad 30 państw, choć napływają też pomyślne wiadomości. Premier Australii Anthony Albanese przekazał w środę, że pięciu jego rodaków odnalazło się całych i zdrowych, zmniejszając liczbę zaginionych obywateli tego kraju do 38.
Do powodzi błyskawicznej o tragicznych skutkach doszło 26 sierpnia w wyniku gwałtownego pęknięcia lodowca w wysokich partiach Himalajów. Fala wody, skał i błota spłynęła dolinami rzecznymi po obu stronach granicy, niszcząc mosty, drogi oraz całe miejscowości. Pod względem skali zniszczeń i liczby ofiar jest to najtragiczniejsza katastrofa naturalna w Nepalu od czasu niszczycielskiego trzęsienia ziemi z 2015 r., które pochłonęło wówczas życie blisko 9 tys. osób.