Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Dramat w Wielkim Kanionie! Są zabici i zaginiony

Dramatyczny bilans powodzi błyskawicznej, która w weekend przeszła przez Wielki Kanion Kolorado w Arizonie. Ratownicy odnaleźli ciała dwóch osób. Jedna osoba wciąż jest uznawana za zaginioną. W czasie akcji służby zdołały uratować około 80 turystów.

Autor:

Akcja ratunkowa trwała przez cały weekend. Jak przekazał dowodzący działaniami Dave Black, służby wykorzystywały między innymi noktowizory, które pomagały w prowadzeniu poszukiwań po zmroku.

W sobotę ratownicy ewakuowali 45 osób, a następnego dnia pomoc otrzymało kolejnych 37 turystów. Część z nich trzeba było zabrać z kanionu śmigłowcami.

Powódź pojawiła się głęboko w Wielkim Kanionie, w rejonie rzeki Kolorado. Żywioł dotarł w okolice schronisk i kempingów, z których korzystają odwiedzający park.

Zidentyfikowano jedną z ofiar

Jedną z odnalezionych ofiar jest 53-letni John Giusti, kręgarz z Teksasu. Mężczyzna wybrał się do Wielkiego Kanionu na kilkudniową wyprawę razem z dwoma znajomymi.

Drugie ciało znaleziono w niedzielę wieczorem w pobliżu Crystal Rapids. Według informacji przekazanych przez Associated Press ofiarą był 46-letni mężczyzna. Jego tożsamość nie została jeszcze ujawniona.

Żywioł uszkodził wodociąg

Powódź spowodowała również poważne zniszczenia infrastruktury. Najbardziej ucierpiały okolice Bright Angel Creek, gdzie uszkodzony został jedyny wodociąg doprowadzający wodę do głębi kanionu.

W związku z awarią władze zdecydowały o wprowadzeniu ograniczeń. Turyści nie mogą obecnie korzystać z hoteli i domków znajdujących się na terenie Parku Narodowego Wielkiego Kanionu. Ograniczenia dotyczące zużycia wody objęły również mieszkańców.

Brian Drapeaux, zastępca dyrektora parku, ocenił, że zniszczenia mogą obejmować „wiele kilometrów rurociągu”. Dokładny zakres strat ma zostać ustalony najwcześniej we wtorek.

Służby podkreślają jednocześnie, że na ten moment nie ma informacji wskazujących na to, by zaginęło więcej osób. Poszukiwania nadal trwają, ale poza jednym zgłoszonym przypadkiem nie ma obecnie podstaw, by sądzić, że potrzebna jest pomoc kolejnych turystów.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat