- Rosjanie w tym momencie ponoszą porażkę w walkach na lądzie na wielu obszarach. Plany A, B i C prezydenta Rosji Władimira Putina zawiodły i może powinien szukać planu D - skomentował minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace w piątkowym wywiadzie dla telewizji Sky News.
- Prezydent Putin przeciwstawił się wszelkiej logice tym, co zrobił na Ukrainie. Wszyscy, od jego przyjaciół po doradców, zalecali, aby tego nie robił (...), a on i tak to zrobił - powiedział Wallace, opisując międzynarodowe starania dyplomatyczne, które miały na celu zapobiegnięcie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
Brytyjski minister obrony przekazał, że zgadza się, iż należy zawsze szukać drogi porozumienia, "nawet jeśli jest to trudne lub niesmaczne", tak jak wygląda to jego zdaniem w przypadku prowadzonej przez Rosjan wojny. Dodał jednak, że zagrożenie dla światowego bezpieczeństwa często nie jest spowodowane brakiem dążenia do dialogu, a raczej celowym działaniem innego kraju. Zdaniem Wallace'a "kiedy ktoś po prostu nie chce słuchać głosu rozsądku" doprowadza to do bardzo trudnej sytuacji międzynarodowej.
Brytyjski minister stwierdził również, że czasem nie ma znaczenia, jak wiele razy powtórzy się, że coś nie jest właściwą decyzją - czasem "ciepłe słowa" nie wystarczą i potrzebna jest także potęga wojskowa, która by im towarzyszyła.
Żołnierze bez dowódców
Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) wskazuje z kolei, że w rosyjskiej armii sytuacja z kadrą oficerską jest po prostu katastrofalna, a najwyżsi dowódcy nie zrealizowali na Ukrainie zadań postawionych przed nimi w lutym i marcu, i zostali odwołani.
Ogromne problemy dotyczą m.in. średniego i niższego szczebla dowodzenia.
"Rosyjscy żołnierze skarżą się, że w ich jednostkach albo w ogóle nie ma oficerów, albo są, ale nikt ich nie zna i nie widzi. (...) Dowódcy (wroga) muszą nadawać sierżantom stopnie oficerskie podporucznika"
- poinformował na Facebooku przedstawiciel HUR Wadym Skibicki.
Ukraiński wywiad potwierdził również wcześniejsze doniesienia dziennikarza Romana Cymbaluka, że wróg próbuje sformować w Zachodnim Okręgu Wojskowym nowe "zgrupowanie uderzeniowe" - 3. Korpus Armijny.
"Państwo-agresor nie zdołało zrealizować swoich planów, by w ramach tajnej mobilizacji skompletować 16 ochotniczych batalionów. (...) Do połowy lipca powstało tylko osiem (takich formacji), a to dla Rosji zbyt mało. Do tych niedbale tworzonych jednostek przyjmowano byle kogo. (...) Dlatego w celu dalszego prowadzenia działań bojowych (na Ukrainie) zdecydowano się sformować w Zachodnim Okręgu Wojskowym nowy 3. Korpus Armijny, który (...) ma być utworzony do połowy sierpnia - oznajmił Skibicki.