Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rosja uderzyła nocą. Pod gruzami budynków mogą być ludzie

Co najmniej 14 osób zostało rannych i trwają poszukiwania sześciu ludzi pod gruzami budynków zniszczonych w nocnych, zmasowanych atakach Rosji na miasto Dniepr w środkowo-wschodniej Ukrainie - podały w sobotę regionalne władze. Wojska rosyjskie uderzyły też m.in. w Charków.

Alarm powietrzny ogłaszano we wszystkich regionach kraju, w tym w graniczących z Polską obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim. Rosjanie zastosowali w atakach rakiety odpalone z samolotów lotnictwa strategicznego, pociski balistyczne oraz drony – powiadomiły władze.

„Czternaście osób zostało rannych w wyniku wrogiego ataku na Dniepr. Wśród nich jest dziecko”

– poinformował w komunikatorze Telegram szef dniepropietrowskiej wojskowej administracji obwodowej Ołeksandr Hanża.

W mieście uszkodzonych zostało pięć bloków mieszkalnych i budynki przedsiębiorstw; wybuchły liczne pożary. Ratownicy poszukują sześciu osób, które najprawdopodobniej znajdują się pod gruzami.

W Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy drony uderzyły w bloki mieszkalne i obiekty infrastruktury cywilnej. Uszkodzony został m.in. gazociąg. Mer Charkowa Ihor Terechow powiadomił o dwóch rannych osobach, wśród których jest półtoraroczny chłopczyk.

Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że w nocnych i porannych atakach Rosja zastosowała 47 rakiet różnego rodzaju oraz 619 dronów. Zniszczono bądź unieszkodliwiono 610 środków ataku powietrznego.

- Cztery osoby zginęły na skutek zmasowanych ataków Rosji na Ukrainę ostatniej nocy i w sobotę nad ranem, jest wielu rannych - poinformował ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.

„Większość celów to zwykła infrastruktura w miastach. Uszkodzone zostały domy mieszkalne, energetyka, przedsiębiorstwa. Każdy taki atak powinna przypominać (naszym - PAP) partnerom, że sytuacja wymaga natychmiastowych i ostrych działań, operacyjnego wzmocnienia naszej obrony powietrznej”

– oświadczył Zełenski na portalach społecznościowych.

W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę w nocy poderwane zostały samoloty polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Operowały m.in. myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości.

Jak zaznaczono w komunikacie, działania te miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP – poinformowano w komunikacie Dowództwa Operacyjnego RSZ.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat