Rosja postanowiła odpowiedzieć na sankcje Zachodu i zakazać wjazdu czołowym politykom i dyplomatom z USA i Kanady. Na liście sankcyjnej Kremla znalazły się takie nazwiska jak Biden, Clinton, Blinken, Burns czy Psaki.
Rosjanie zastrzegli jednak, że "pozostawiają otwarte drzwi dla kontaktów oficjalnych". Kreml zapowiedział także rozszerzenie listy sankcyjnej.
Okazuje się jednak, że restrykcje rosyjskie wcale nie muszę dotknąć prezydenta USA, Joe Bidena, a administracja Kremla popełniła sporą wpadkę.
Na liście sankcyjnej widnieje nazwisko "Joseph Robinette Biden", jednak jak wskazała rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki, zabrakło tam przyrostka "junior".
Prezydent USA nosi bowiem takie samo imię, jak jego ojciec. Joseph Robinette Biden senior zmarł w 2002 r.
- Chyba objęli sankcjami ojca, niech spoczywa w pokoju. Inna sprawa i was to nie zaskoczy, że żadne z nas nie planuje wycieczki do Rosji - powiedziała Psaki, której wypowiedź odnotowuje rmf24.pl.
Russia has sanctioned Joe Biden and a range of other top US officials.
— max seddon (@maxseddon) March 15, 2022
The main impact of this is they can now make corny jokes on cable news about how they won't be able to access their Russian bank accounts or go on vacation in Siberia, I guess pic.twitter.com/ZQWA0Mhg4R