Poszukiwany od 2016 roku 44-letni mieszkaniec warszawskiego Targówka ukrywał się w Bułgarii, Tajlandii, Malezji i Wielkiej Brytanii. Policja dopadła go w końcu na hiszpańskiej Majorce, skąd trafi za kraty polskiego więzienia. Ma do odsiadki ponad 20 lat.
Śledczy uważają mężczyznę za jednego z najbardziej niebezpiecznych polskich przestępców. Za 44-latkiem wydano cztery listy gończe i europejski nakaz aresztowania. Został zatrzymany na hiszpańskiej wyspie w ubiegły wtorek.
Podkomisarz Paulina Onyszko z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV poinformowała, że mężczyzna jest podejrzany o podrabianie dokumentów, fałszowanie pieniędzy, korupcję, nielegalne posiadanie broni i amunicji, uszkodzenie ciała. Zarzucano mu również nielegalne posiadanie znacznych ilości środków odurzających. Jednak od trzech lat 44-latek skutecznie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
Zaangażowani w poszukiwania funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Warszawa Targówek ustalili, że mężczyzna ukrywał się m.in. w Bułgarii, Tajlandii, Malezji i Wielkiej Brytanii. W lutym bieżącego roku wydano za 44-latkiem europejski nakaz aresztowania.
Policja informuje, że śledczy dowiedzieli się, że poszukiwany może obecnie ukrywać się w Hiszpanii.
"Informację taką przekazali do Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji i nawiązali współpracę z oficerem łącznikowym w Madrycie, angażując jednocześnie do tych działań policję hiszpańską"
- informuje Paulina Onyszko.
Po dopełnieniu wszystkich wymaganych procedur ekstradycyjnych, mężczyzna zostanie deportowany do Polski i stanie przed sądem.