Podczas wywiadu w Radiu Belgrad, mówiąc o potencjalnych terminach wyborów przedterminowych, prezydent Vuczić powiedział, że „nie będzie to dla nikogo zaskoczeniem”. Na początku bieżącego roku ujawnił, że przedterminowe wybory odbędą się pomiędzy październikiem a grudniem tego roku.
Żądanie przedterminowych wyborów jest podnoszone przez protestujących w Serbii studentów od maja 2025 roku, kiedy to dołączyło do wcześniejszych postulatów będących odpowiedzią na tragedię na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie z 1 listopada 2024 roku.
W wyniku zawalenia się części dachu budynku zginęło tam 16 osób. Studenci i popierający ich obywatele, których masowe protesty utrzymują się w kraju od końca 2024 roku, oskarżają władze o korupcję i zaniedbania, które miały doprowadzić do wypadku.
Vuczić zaczął się już pakować
Pod koniec grudnia studenci ogłosili zebranie niemal 400 tys. podpisów pod apelem o rozpisanie w Serbii przedterminowych wyborów.
Vuczić przyznał w środę, że „zaczął już pakować książki w rezydencji prezydenta”.
Pytałem znajomych, kto mógłby przyjąć 500 książek, a 1200, które otrzymałem w trakcie prezydentury, przekażę jakiejś instytucji i wciąż się zastanawiam, której
– powiedział serbski przywódca.
Dodał, że wciąż rozważa możliwość ubiegania się o urząd premiera oraz to, kto mógłby ubiegać się o prezydenturę z ramienia obecnych władz.