Jak podała EFE, w ostatnich dniach do hiszpańskiego miasta dotarło około 1,5-2 tys. migrantów z Maroka, opływając falochron stanowiący morskie przedłużenie bariery granicznej. To przekroczyło możliwości miasta w zakresie opieki i przyjmowania uchodźców – dodała agencja.
Dziennik „El Pais” zauważył, że sytuacja przypomniała o kryzysie z 2021 r., kiedy to co najmniej 5 tys. migrantów zdołało przedostać się do Ceuty w ciągu jednego dnia, omijając falochron.
W sieci pojawiają się nagrania tłumów migrantów przebiegających granicę z okrzykami: "niech żyje Hiszpania", "niech żyje Pedro Sanchez".
Szef lokalnych władz Ceuty Jesus Vivas nazwał obecną sytuację „kryzysem humanitarnym i społecznym”, wzywając rząd centralny do ogłoszenia „stanu wyjątkowego” i ustanowienia „jednego dowództwa” na szczeblu państwowym w celu opanowania sytuacji.
W ocenie MSW ogłoszenie stanu wyjątkowego nie jest możliwe, ponieważ nie jest on przewidziany w przypadku kryzysów migracyjnych. Resort zapewnił jednocześnie, że dysponuje zasobami dla zagwarantowania zarówno bezpieczeństwa i kontroli migracyjnej, jak i niezbędnej pomocy humanitarnej.
W czwartek późnym wieczorem Hiszpania zamknęła w czwartek przejście graniczne z Marokiem w Melilli.
Una Nación sin fronteras es como un hogar sin puertas.
— Macarena Olona (@Macarena_Olona) July 30, 2026
España ha renunciado a la Seguridad.
📍Frontera del Tarajal, Ceuta. En estos momentos. pic.twitter.com/96wtz8kCOs
Rząd wysyła wojsko
Rząd Hiszpanii ogłosił wysłanie wojska do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce Północnej, w związku z napływem w ostatnich dniach tysięcy imigrantów z Maroka – przekazał portal publicznego nadawcy RTVE.
Żołnierze będą wspierać funkcjonariuszy żandarmerii (Guardia Civil) w wykonywaniu działań, które mogą okazać się niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa w mieście – podał RTVE.
Hiszpania i Maroko potwierdziły porozumienie w sprawie „jak najszybszej” repatriacji wszystkich osób, które przedostały się do Hiszpanii przez granicę z Marokiem.
Jeszcze wczoraj hiszpański rząd zdecydował o przekazaniu autonomicznym wspólnotom i miastom Ceuta oraz Melilla dodatkowych 35 mln euro na pomoc dla nieletnich migrantów bez opieki.
W tym roku lewicowy rząd Pedra Sancheza zainicjował nadzwyczajny proces legalizacji migrantów. Dzięki niemu złożono niemal 1,2 mln wniosków o uzyskanie prawa pobytu. Największą grupę wśród wnioskujących stanowili Kolumbijczycy i Marokańczycy.
Przełomowy wyrok sądu
Pojawiły się sugestie, że kryzys w Ceucie jest pokłosiem wyroku Sądu Najwyższego w Hiszpanii, który zapadł w ostatnim tygodniach. Zgodnie z orzeczeniem, zakazano tzw. pushbacków wobec osób przekraczających granicę w Ceucie od strony morza.
Rzecznik Guardia Civil potwierdził, że teraz migranci przedostają się masowo wpław od strony morza, a służby działają na granicy możliwości.
Zwrócił na to uwagę w mediach społecznościowych m.in. prawnik Maciej Oniszczuk.
Sprawa zaczęła się od skargi Algierczyka, którego w listopadzie 2024 r. zatrzymano przy próbie dopłynięcia do Ceuty i odesłano do Maroka.
"Sąd Najwyższy powiedział coś, czego przez lata nikt nie kwestionował na tyle mocno: specjalny tryb natychmiastowego odsyłania (dziesiąta dyspozycja dodatkowa hiszpańskiej ustawy o cudzoziemcach) dotyczy tylko tych, którzy pokonują fizyczną barierę płot, ogrodzenie. Kto wpływa do Ceuty czy Melilli wpław, nie pokonuje żadnego płotu. Więc nie łapie się w ten tryb"
- wskazał Oniszczuk.
Opozycja: Sanchez ściąga ich, by ratować władzę
Opozycja hiszpańska mocno krytykuje lewicowy rząd Pedro Sancheza.
"Nie uciekają przez wojną ani przed biedą. To inwazja, to mężczyźni w wieku poborowym wezwani przez skorumpowany rząd Sancheza, by szturmowali nasze granice, a potem wałęsali się po ulicach Hiszpanii, krzycząc: "niech żyje Pedro Sanchez" - napisał w mediach społecznościowych lider partii VOX, Santiago Abascal.
"Za każdy gwałt, każdy atak nożem i każdy cios w kieszenie Hiszpanów na ich utrzymanie - odpowiada jeden konkretny winowajca: szef mafii desperacko ściągający kolejnych zabójców, by utrzymać się u władzy" - dodał.
Sanchez ma dzisiaj przybyć do Ceuty, by na własne oczy zobaczyć migracyjny kryzys.
Biały Dom: Ryzykują własny upadek
Do sprawy kryzysu w Ceucie odniósł się Białym Dom.
„Prezydent Trump od dawna ostrzega Europę, co się stanie, jeśli będzie nadal realizować skrajnie lewicową, globalistyczną politykę, w tym sprzyjającą masowej migracji”
– przekazała w oświadczeniu dla konserwatywnej stacji Fox News jedna z rzeczniczek Białego Domu, Anna Kelly.
„Hiszpania i inne kraje, które przyjęły tę destrukcyjną filozofię, powinny natychmiast zmienić kurs, w przeciwnym razie ryzykują własny upadek” – dodała.
Meloni: Realne zagrożenie dla Europy
Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła, że jej rząd gotów jest podjąć nadzwyczajne działania, aby bronić granic kraju, w tym zawiesić w relacjach z Hiszpanią układ z Schengen o zniesieniu kontroli granicznych.
Szefowa włoskiego rządu napisała na platformie X w czwartek wieczorem: „Obrazy napływające z Ceuty są poruszające i po raz kolejny pokazują, że niekontrolowana nielegalna imigracja stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa granic europejskich”.