W nocy z 16 na 17 lipca 2026 roku ukraińskie drony i pociski ponownie udowodniły, że rosyjska obrona przeciwlotnicza jest dziurawa. Głównym punktem uderzenia stała się rafineria ropy naftowej Sławnieft-JANOS, zlokalizowana w Jarosławiu nad Wołgą, głęboko na terytorium Federacji Rosyjskiej.
Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy przekazał w oficjalnym komunikatorze Telegram:
Warto podkreślić, że zakłady w Jarosławiu to obiekt o potężnym znaczeniu strategicznym dla rosyjskiej gospodarki i wojska. Jest to jedna z największych rafinerii w centralnej części kraju, której średnia wielkość przerobu sięga aż 15 milionów ton ropy rocznie. Produkuje się tam benzynę, olej napędowy i paliwo lotnicze, które bezpośrednio zasilają rosyjską armię i cały kompleks wojskowo-przemysłowy.
Polowanie na „flotę cieni” i okręty wojenne
Ukraińcy nie ograniczyli się jednak tylko do terytorium samej Rosji. Równolegle przeprowadzono operację na wodach Morza Czarnego i Azowskiego, gdzie na celownik wzięto rosyjskie jednostki pływające, w tym te należące do tzw. floty cieni, pomagającej reżimowi w Moskwie w finansowaniu zbrodniczej inwazji.
Zniszczeniu lub uszkodzeniu uległy dwa tankowce – w tym jeden transportujący gaz skroplony (LPG) – oraz holownik. Według informacji wywiadowczych, jednostki te były wykorzystywane do transportu rosyjskiej ropy i produktów naftowych z jawnym pominięciem międzynarodowych sankcji. Służyły one również do bezpośredniego zaopatrywania wojsk okupacyjnych w paliwo. Jak donoszą ukraińskie źródła wojskowe, w tym dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Robert „Madiar” Browdi, łącznie w tym okresie trafiono nawet 12 jednostek wroga.
Co więcej, bolesny cios otrzymała także rosyjska marynarka. W rejonie Kerczu trafiono okręt patrolowy projektu 10410 „Swietłak”. Jednostki tego typu są wykorzystywane przez Rosjan m.in. do patrolowania wód terytorialnych, eskortowania statków oraz wspierania operacji służb bezpieczeństwa, co stanowi kolejną bolesną stratę dla i tak już mocno przetrzebionej Floty Czarnomorskiej.
Logistyczna pętla zaciska się wokół Krymu
Kolejnym obszarem działań ukraińskich obrońców była infrastruktura paliwowa i transportowa na terenach okupowanych. Atak dosięgnął terminalu naftowego „TES-Terminal-1” oraz składu materiałów pędnych i smarów w Kerczu na Krymie. To kluczowe punkty przeładunkowe, z których cenne paliwo trafia do rosyjskich jednostek operujących na froncie południowym.
Uderzono również w bazę paliwową „Szachtarsk” w obwodzie donieckim. Aby spotęgować paraliż logistyczny wroga, ukraińskie siły zniszczyły w tym samym czasie most kolejowy nad rzeką Kalmius w obwodzie donieckim oraz most drogowy w obwodzie kurskim w Rosji, z których Rosjanie intensywnie korzystali do przerzutu sprzętu i zaopatrzenia.
Działania te wpisują się w szerszą strategię Kijowa, nazywaną przez ekspertów „logistyczną izolacją”. W czerwcu i lipcu 2026 roku Siły Zbrojne Ukrainy znacząco zintensyfikowały kampanię uderzeń na rosyjską infrastrukturę paliwową. Ponadto ukraińskie drony systematycznie atakowały cele wojskowe na okupowanym Krymie, w tym lotniska, systemy obrony przeciwlotniczej, stacje radiolokacyjne, centra logistyczne oraz infrastrukturę Floty Czarnomorskiej.