Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Pomoc dla Ukrainy. W tle długa rozmowa Trump-Putin

Po medialnych doniesieniach o wstrzymaniu części dostaw broni dla Ukrainy, głos zabrał Donald Trump, który zdementował te informacje. Zapewnił, że USA nadal przekazuje broń walczącemu krajowi, dbając przy tym, by samemu mieć wystarczające zapasy uzbrojenia. Zrelacjonował także swoją długą rozmowę z Władimirem Putinem.

Prezydent USA Donald Trump w czwartek przed odlotem do stanu Iowa powiedział dziennikarzom, że przeprowadził tego samego dnia rozmowę telefoniczną ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem. Rozmawiano m.in. o Iranie i Ukrainie. Przyznał, że nie doszło do żadnego postępu w sprawie wojny.

Reklama
To była dosyć długa rozmowa. Rozmawialiśmy na wiele tematów, w tym o Iranie. Rozmawialiśmy też, jak wiecie, o wojnie z Ukrainą. Nie jestem z tego zadowolony

– powiedział Trump.

Agencja Reutera podała, że w piątek Trump będzie rozmawiał telefonicznie również z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. O przygotowywaniu rozmowy obu głów państw informowały wcześniej agencje.

W czwartek Zełenski wyraził nadzieję, że w piątek lub w najbliższych dniach odbędzie rozmowę telefoniczną z Trumpem na temat amerykańskiej pomocy wojskowej. Agencja AFP, powołując się na źródła w ukraińskiej administracji, podała, że taka rozmowa jest "w przygotowaniu".

Biden opustoszył magazyny

Amerykański przywódca, zapytany o to, dlaczego USA wstrzymały dostawy części uzbrojenia dla Ukrainy, odpowiedział, że tak się nie stało, a Stany Zjednoczone nadal przekazują broń Ukrainie. - Dajemy im broń, współpracujemy z nimi i próbujemy im pomóc. Ale (były prezydent Joe) Biden opustoszył cały nasz kraj, dając im broń. I musimy się upewnić, że nam jej wystarczy - oświadczył Trump.

We wtorek Biały Dom potwierdził doniesienia mediów o wstrzymaniu przekazywania Ukrainie części pocisków do systemów obrony powietrznej. Jak powiedziała zastępczyni rzeczniczki Białego Domu Anna Kelly, decyzja taka została podjęta, by "postawić interesy Ameryki na pierwszym miejscu". W środę rzecznik Pentagonu Sean Parnell zaznaczył, że ostatecznie to prezydent i szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydują, co stanie się z bronią, której dostawy na Ukrainę zostały wstrzymane.

Źródło: niezalezna.pl, PAP
Reklama