Od kilku tygodni w przestrzeni europejskiej wzmogła się dyskusja o systemie handlu emisjami CO2 - EU ETS, którego utrzymanie widoczne jest w cenie energii. Część krajów zadeklarowało już zmiany w systemie na gruncie krajowym. Słowa o modernizacji systemu padły niedawno z ust szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen.
Konkrety na gruncie unijnym miał przynieść zakończony w nocy szczyt Rady Europejskiej w Brukseli.
W konkluzjach szczytu zapis dotyczący ETS pojawił się w krótkim rozdziale "Przystępne ceny energii i unia energetyczna 2030".
"Transformacja energetyczna najskuteczniejszą strategią"
RE przekonuje, że przyjęta przez eurokratów droga transformacji energetycznej jest "jedyną słuszną".
"Niedawne gwałtowne wzrosty cen importowanych paliw kopalnych pokazują, że transformacja energetyczna pozostaje najskuteczniejszą strategią osiągnięcia strategicznej autonomii Europy, wzmocnienia odporności, strukturalnego obniżenia cen energii oraz zapewnienia dużych ilości czystej rodzimej energii, która jest potrzebna do zasilania gospodarki przyszłości. Przyspieszenie wprowadzania i integracji odnawialnych i niskoemisyjnych źródeł energii i magazynów energii ma zasadnicze znaczenie dla zmniejszenia zależności od niestabilnych rynków paliw kopalnych i dla zwiększenia bezpieczeństwa dostaw"
- czytamy w konkluzjach.
Jednocześnie dodano, że "potrzebne są ukierunkowane rozwiązania, które zapewnią energię przystępną cenowo, z uwzględnieniem neutralności technologicznej i szczególnej sytuacji państw członkowskich, szczególnego narażenia niektórych sektorów przemysłu na ryzyko przenoszenia działalności oraz konieczności poprawy warunków dla energochłonnych sektorów innowacyjnych, bez podważania przewidywalności i równych warunków działania".
Zgoda na ETS
W zakresie samego ETS, RE zwróciła się do Komisji Europejskiej, by ta do lipca 2026 r. przedstawiła przegląd systemu "z myślą o ograniczeniu zmienności opłat emisyjnych i złagodzeniu jej wpływu na ceny energii elektrycznej". Jednocześnie utrzymana ma zostać "zasadnicza rola ETS w transformacji klimatycznej i energetycznej".
Portal Politico wskazuje, że większość przywódców UE zagłosowała na szczycie za utrzymaniem systemu EU ETS. Friedrich Merz, cytowany przez portal, wskazał, system jest "wielkim sukcesem" i "nie kwestionujemy jego istnienia". Dodał, że zmiany, które mają pojawić się w systemie "nie będą fundamentalne".
Ursula von der Leyen zaproponowała zwiększenie rezerw na rynku emisji CO2 i utworzenie wartego 30 mld euro "funduszu dekarbonizacji". Projekt ma zostać przedstawiony w ciągu najbliższych dni.
Aktualizowany ma być m.in. system bezpłatnych zezwoleń dla sektorów przemysłu.
Von der Leyen oceniła, że było to szczyt "pozytywny dla systemu ETS"
"Komisja jest również proszona, by w ścisłej współpracy z państwami członkowskimi opracowała krajowe tymczasowe i ukierunkowane środki w celu złagodzenia znaczącego wpływu paliw i powiązanych składników kosztów na koszty wytwarzania energii elektrycznej, jak również wpływu wszystkich innych składników kosztów" - wskazano w konkluzjach.
Fundusz dekarbonizacji
- System handlu emisjami działa. Znacznie zmniejszył zużycie gazu. Dzięki temu zmniejszyło się nasze uzależnienie od importu paliw kopalnych (...). Doprowadził również do znacznych inwestycji w transformację energetyczną, w niskoemisyjne źródła energii - powiedziała von der Leyen.
Jak powiedziała, ważne są też inwestycje w czyste technologie i dekarbonizację.
- Zapewnimy naszemu przemysłowi bardzo potrzebne wsparcie finansowe. Dlatego zaproponowałem, żebyśmy nazwali to „wzmacniaczem inwestycji w ETS”. Budżet programu wyniesie około 30 miliardów euro. Będzie on finansowany z 400 milionów uprawnień do emisji w ramach ETS, a jego celem jest finansowanie projektów dekarbonizacyjnych
- przekazała.
Przywódcy mają powrócić do tematu wysokich cen energii na kolejnym szczycie UE.