Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Ojciec zaginionego walczy... z polityką prywatności

Ojciec 18-letniego Belga, który zaginął w Australii, publicznie zaapelował w poniedziałek o pomoc w dostępie do jego konta na komunikatorze internetowym WhatsApp, zapewniającym zaszyfrowaną łączność.

Autor:

Theo Hayez był po raz ostatni widziany 31 maja, gdy wychodził z nocnego klubu w mieście Byron Bay w Nowej Południowej Walii. Jego zaginięcie zgłoszono 6 czerwca, gdy nie wrócił do schroniska i nie udało się z nim skontaktować. Jego ojciec Laurent Hayez przyleciał w zeszłym tygodniu do Australii, by włączyć się do poszukiwań.

"Wiemy (...), że Theo korzystał z aplikacji WhatsApp tamtej nocy, kiedy zaginął. Rozumiemy politykę poufności i szanujemy ją. Jednak tutaj to kwestia przyjścia z pomocą osobie w poważnym niebezpieczeństwie. Niezwłoczne uzyskanie przez śledczych dostępu do konta Theo na WhatsApp ma żywotne znaczenie. Liczy się każda minuta"

- powiedział dziennikarzom.

Nadinspektor policji Dave Roptell poinformował, że do Facebooka, który jest właścicielem aplikacji WhatsApp, zwrócono się o umożliwienie dostępu do konta zaginionego Belga. WhatsApp wydał oświadczenie, w którym zapewnia, że współpracuje z policją "zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami prawa i naszymi warunkami świadczenia usług".

Agencja AP zwraca uwagę, że WhatsApp nie ma dostępu do zaszyfrowanych konwersacji prowadzonych przez użytkowników. Stosuje szyfrowanie end-to-end, co oznacza, że wiadomość jest zakodowana na urządzeniu nadawcy, a następnie dekodowana na telefonie odbiorcy, a po drodze nikt nie ma do niej dostępu. Jednak komunikatory zapewniające szyfrowaną łączność dysponują ograniczonymi informacjami o swoich użytkownikach, niezbędnymi, by w ogóle móc im świadczyć usługi.

Associated Press dodaje, że w Australii rozważa się wprowadzenie prawa, które zmusiłoby globalne firmy technologiczne, takie jak Facebook i Google, do pomagania policji w odczytywaniu zaszyfrowanych informacji przesyłanych przez ekstremistów i innych przestępców.

Poszukiwania zaginionego Belga są prowadzone na lądzie, na morzu i z powietrza. Miał on wrócić do Belgii po ośmiu miesiącach podróżowania po Australii.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat