Ministerstwo energii Arabii Saudyjskiej poinformowało w piątek o czasowym wstrzymaniu pracy strategicznego ropociągu Wschód-Zachód. To efekt ataków, do których doszło w czwartek w rejonie Rijadu i Medyny.
„Ropociąg zamknięto w ramach działań prewencyjnych” - przekazał przedstawiciel saudyjskiego ministerstwa energii, cytowany przez oficjalną agencję prasową SPA. Dodał, że w atakach rannych zostało kilka osób.
CNN reports that pumping stations on Saudi Arabia’s key east-west pipeline were hit on Thursday, with one severely damaged.
— OSINTtechnical (@Osinttechnical) September 11, 2026
The pipeline currently carries 7+ million barrels of crude oil per day bypassing Hormuz. pic.twitter.com/t5fnZMGcgM
Saudyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało później na platformie X, że drony zostały wystrzelone z terytorium Iraku, ale zapewniło, że na prośbę irackich władz Arabia Saudyjska nie podejmie na razie działań odwetowych.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Irak z zadowoleniem przyjął decyzję Rijadu o wstrzymaniu się z działaniami odwetowymi. W oświadczeniu sił zbrojnych Iraku przekazano, że kraj ten potępia wszelkie ataki zagrażające bezpieczeństwu Arabii Saudyjskiej, a premier Iraku polecił przeprowadzenie dochodzenia w celu ustalenia sprawców. W Iraku działa kilka wspieranych przez Iran szyickich ugrupowań.
Wcześniej w piątek światowe agencje przekazały, że na zdjęciach satelitarnych wykonanych m.in. przez NASA, widać dym w pobliżu saudyjskiej magistrali. Początkowo zrodziło to obawy, że rurociąg mógł stać się celem ataków Huti.
🚨🇸🇦🇮🇶 Saudi Arabia shut its main oil pipeline after drones from Iraq hit its pump stations
— Mario Nawfal (@MarioNawfal) September 11, 2026
Riyadh's foreign ministry blamed drones out of Iraq for strikes on the East-West pipeline in the Riyadh and Madinah regions, reporting injuries and damage still being assessed.
The… pic.twitter.com/5IL51qFvbW
Zamknięty ropociąg przecina Arabię Saudyjską ze wschodu na zachód i w ostatnich miesiącach stał się alternatywą dla Rijadu w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał ostatnio znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym.
3 września Huti rozpoczęli w Jemenie zbrojną ofensywę, w wyniku której przejęli kontrolę nad całym jemeńskim wybrzeżem Morza Czerwonego. Zajęli port Mokka w pobliżu przeprawy łączącej Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i dalej Oceanem Indyjskim, a także co najmniej jedną z wysp archipelagu Hanisz, który leży na północ od strategicznej cieśniny Bab al-Mandab, przez którą także odbywa się transport ropy i gazu.
Produkcja ropy w Arabii najniższa od lat
Jak podaje Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej (OPEC) produkcja ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej spadła w sierpniu do poziomu 6,24 mln baryłek dziennie i była najniższa od 1990 r. Jeszcze w lipcu produkowano ponad 8 mln baryłek dziennie.
Światowe agencje, które cytują raport OPEC, przypomniały, że znaczący spadek produkcji ropy naftowej nastąpił mimo planów zwiększenia wydobycia, które ogłaszały zarówno władze w Rijadzie, jak i inni członkowie szerszej grupy producentów, tworzący OPEC+.
Za główną przyczynę gwałtownego spadku produkcji ropy naftowej przez Arabię Saudyjską uchodzi przedłużająca się wojna Stanów Zjednoczonymi z Iranem, w wyniku której bardzo istotnym zakłóceniom uległy dostawy surowców. To efekt irańskiej blokady cieśniny Ormuz, przez którą transportuje się je do państw importerów.
Według firm analitycznych Kpler i Vortexa wolumen załadunku saudyjskiej ropy naftowej w najważniejszym porcie saudyjskim na Morzu Czerwonym, Janbu, spadł w sierpniu do najniższego poziomu od co najmniej sześciu miesięcy i wynosił średnio 2,25 mln baryłek dziennie. Jeszcze na wiosnę przekraczał 4,5 mln baryłek dziennie