Podczas trwającego blisko dwie godziny wystąpienia w Kongresie inaugurującego nowy rok parlamentarny Javier Milei dosadnie zaatakował lewicową opozycję peronistowską, nazywając jej przedstawicieli skorumpowanymi złodziejami i pasożytami.
– To będzie rok wielkości Argentyny, a my zrobimy swoje (...) Każde ministerstwo przygotowało 10 pakietów reform. Co miesiąc będziemy przedstawiać te projekty, by zajął się nimi Kongres
– powiedział prezydent.
Prezydent zapowiedział kilkadziesiąt reform
Wśród zapowiadanych zmian wymienił reformę systemu podatkowego, wymiaru sprawiedliwości, kodeksu karnego oraz ordynacji wyborczej, nie ujawniając jednak szczegółowych rozwiązań.
W lutym argentyński Senat przyjął nowelizację prawa pracy, uznawaną za istotny element szerokiego programu reform wolnorynkowych promowanych przez Mileia.
Od przejęcia władzy w 2023 roku prezydent konsekwentnie dąży do ograniczenia rozbudowanego przez dekady państwa opiekuńczego i przebudowy kraju w duchu neoliberalnym. Jak przekonuje, to jedyna droga do wyprowadzenia Argentyny z kryzysu gospodarczego.
Realizowana przez niego polityka głębokich cięć wydatków publicznych, określana jako „cięcie piłą łańcuchową”, przyczyniła się do zahamowania wysokiej inflacji i osiągnięcia równowagi fiskalnej, ale jednocześnie wywołała strajki i protesty związków zawodowych, środowisk lewicowych oraz najsłabiej zarabiających grup społecznych, w tym emerytów.