Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Niemieckie MSZ zdecydowało o zdjęciu krzyża w sali obrad G7. Szefowa resortu odcina się od tej decyzji

Szefowie dyplomacji państw G7 spotkali się w niemieckim Münster, by omówić m.in. sprawy pomocy dla Ukrainy. Wcześniej jednak, z historycznej sali, gdzie odbywało się spotkanie, na prośbę niemieckiego MSZ usunięto zabytkowy, mający blisko 500 lat krzyż. Dziś szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock wyraziła ubolewanie z tego powodu.

Autor:

Uznałabym to za dobrą decyzję, gdybyśmy go nie usunęli

- powiedziała minister po piątkowym spotkaniu z szefami dyplomacji krajów grupy G7 - podaje portal tygodnika "Spiegel". Baerbock podkreśliła, że "na pewno nie była to decyzja polityczna, ale oczywiście decyzja organizacyjna".

Baerbock powiedziała, że Sala Pokoju, w której obradowali goście, została gruntownie przebudowana, aby mogła być wykorzystana jako miejsce konferencji, "i jako część tej przebudowy, krzyż został faktycznie przeniesiony w inne miejsce". Krzyż jest częścią historii tego miejsca i dlatego powinien należeć do zabytkowej sali oznajmiła minister, prosiła też o zrozumienie, że jako szefowa resortu nie była osobiście zaangażowana w zmiany organizacyjne.

"Niemniej jednak bardzo tego żałuję"

- powiedziała Baerbock.

Podczas dwudniowego spotkania zorganizowanego przez niemieckie MSZ ministrowie spraw zagranicznych G7 spotkali się m.in. w Sali Pokoju historycznego Ratusza. Na prośbę niemieckiego resortu historyczny 482-letni krzyż został stamtąd usunięty. Sala Pokoju to miejsce o dużym znaczeniu symbolicznym; to właśnie tam ponad 370 lat temu zawarto pokój westfalski, kończący wojnę trzydziestoletnią. Decyzja MSZ spotkała się w Niemczech z dużą krytyką.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej