„Nie widzę motywacji (Kremla) do tego, by Rosja przetestowała art. 5 NATO. Zawsze jednak będą testy (o charakterze) hybrydowym”
– odparł fiński prezydent, zapytany na konferencji prasowej w Helsinkach o możliwe scenariusze dotyczące ataku Rosji na państwa europejskie. Stubb bezpośrednio odniósł się w ten sposób do ostrzeżeń premiera Polski Donalda Tuska. Szef polskiego rządu ostrzegł w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „Financial Times”, że Rosja może zaatakować państwo NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
Zdaniem Stubba nie trzeba zbytnio przejmować się tym, co może się wydarzyć, tylko w zdecydowany sposób przygotować się na najgorsze, by tego uniknąć. W tym sensie – podkreślił – apele USA, by Europa wzięła na siebie większą odpowiedzialność za własną obronę, sprowadziły się do tego, że wiele krajów europejskich zaczyna teraz wydawać wystarczające kwoty na obronność.
Według fińskiego prezydenta, mimo ostatnich zapowiedzi USA o ograniczeniu czy opóźnieniach w dostawach broni dla niektórych krajów, Finlandia nie jest na „czarnej liście” Amerykanów.
– Fińsko-amerykańska współpraca obronna nigdy nie była silniejsza. Obecnie mamy wspólne cele – zapewnił Stubb, podkreślając, że w interesie USA leży również wzmacnianie potencjału zbrojeniowego Finlandii.
Prezydent Estonii Alar Karis wyraził przekonanie, że mówienie o ataku Rosji na zasadzie „kto następny” nie ma znaczenia. Jego zdaniem należy zachować spokój.