Merkel znów broni porozumień mińskich
Była kanclerz Niemiec Angela Merkel ponownie zabrała głos ws. porozumień mińskich.
W 2015 roku, kiedy zawarliśmy porozumienie z Mińska, w tym czasie Putin mógł po prostu opanować Ukrainę - nikt nie byłby w stanie zaoferować oporu
– stwierdziła.
Dodała też, że w jej opinii dążenie do zawarcia tych porozumień między Rosją a Ukrainą było "słuszne".
Uważam, że słuszne było jak najdłuższe staranie się zapewnić, że Ukraina nie zostanie opanowana - że może najpierw stać się silniejsza, nawet do 2021 roku
- powiedziała.
Merkel w przeszłości atakowała Polskę
Kilka miesięcy temu Merkel w skandalicznych słowach mówiła o Polsce i krajach bałtyckich. Niemka w swojej wypowiedzi sugerowała, że ponosimy częściową odpowiedzialność za rozpoczęcie przez Putina wojny przeciwko Ukrainie.
W czerwcu 2021 r. wyczuwałam, że Putin nie traktuje już poważnie Porozumienia Mińskiego, dlatego zaproponowałam nowy format, w ramach którego z Putinem mogłaby rozmawiać bezpośrednio UE. Niektórzy nie poparli tej decyzji. Były to przede wszystkim kraje bałtyckie, ale przeciwna była także Polska. W każdym razie nie doszło to do skutku. Następnie odeszłam ze stanowiska i wtedy rozpoczęła się agresja Putina
– wskazywała była kanclerz Niemiec.
Niemcy przez lata handlowali z Putinem
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Już wcześniej, bo w 2014 roku, doszło do nielegalnego zajęcia Krymu oraz wybuchu konfliktu zbrojnego w Donbasie z udziałem Rosji. Mimo tych wydarzeń, przez następne lata państwa Europy Zachodniej - na czele z Niemcami - kontynuowały współpracę gospodarczą z Moskwą, ignorując jej agresywne działania wobec Gruzji i Ukrainy.
Jednym z najbardziej wymownych przykładów tej polityki była realizacja gazociągu Nord Stream 2, projektu rosyjsko-niemieckiego wspieranego przez byłą kanclerz Angelę Merkel. W praktyce oznaczało to, że Zachód w pewnym stopniu przyczyniał się do finansowania militarnej polityki Kremla.
Porozumienia mińskie. Zełenski mówił, że były one "pułapką"
Rosja i Ukraina podpisały dwa porozumienia mińskie we wrześniu 2014 roku i w lutym 2015 roku w stolicy Białorusi w wyniku mediacji Niemiec i Francji. Ich celem było zakończenie wojny w Donbasie na wschodzie Ukrainy, zaatakowanym przez Rosjan w roku 2014.
Większość zobowiązań nigdy nie została zrealizowana, o co Rosja i Ukraina obwiniają się wzajemnie do dziś. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wskazywał publicznie, że porozumienia były pułapką, która spowodowała zamrożenie konfliktu na wschodzie Ukrainy i umożliwiła agresorowi przygotowanie się do wojny na pełną skalę.