Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Hiszpański dowódca wprost: rząd Maroka korzysta z migrantów niczym z broni hybrydowej

Nastroje na linii Maroko-Hiszpania nadal gorące. Rabat postawił przed sądem 86 osób oskarżonych o wywołanie kryzysu migracyjnego w Ceucie. Hiszpański generał mówi wprost o migrantach jako broni hybrydowej Maroka.

Przed marokańskim wymiarem sprawiedliwości rozpoczęły się procesy 86 osób oskarżonych o to, że 30 i 31 lipca wspierały i miały udział w masowym wdarciu się migrantów do Ceuty, hiszpańskiej eksklawy w Afryce Płn. Hiszpańskie media podały, że że 52 osoby sądzone za udział w kryzysie migracyjnym zostały tymczasowo aresztowane.

Przed sądami w Tetuanie, w północno-zachodnim Marok miały zapaść już pierwsze wyroki - od trzech do sześciu miesięcy pozbawienia wolności dla 11 osób.

Migranci bronią hybrydową Maroka

Zdaniem emerytowanego generała dywizji piechoty Vicenta Diaz de Villegas y Herreria, kryzys migracyjny w Ceucie z końca lipca br. został sprowokowany przez władze Maroka, które używają ludzi niczym broni hybrydowej, aby zdestabilizować sytuację polityczną w Hiszpanii.

Wojskowy w latach 2006-2008 dowodził wojskami Hiszpanii w Melilli, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej, wyjaśnił, że rząd Maroka korzysta z migrantów niczym z broni hybrydowej.

Masowe wdarcie się 30 i 31 lipca do Ceuty, innej hiszpańskiej eksklawy, dziesiątek tysięcy migrantów, głównie Marokańczyków, określił mianem „wrogich działań” zbliżonych do tych, którymi posługiwał się prezydent Rosji Władimir Putin, próbując zdestabilizować, a następnie oderwać od Ukrainy Krym w 2014 r.

- Działania w obu przypadkach są podobne. To elementy wojny hybrydowej – powiedział gen. Diaz de Villegas y Herreria, przypominając, że o ile Putin wysyłał na Krym „zielonych ludzików”, czyli żołnierzy bez dystynkcji w zielonych mundurach, to władze Maroka wysyłają do eksklaw migrantów.

Wysyłanie cywilów - jak zaznaczył - ma na celu zdestabilizowanie sytuacji politycznej zarówno w Ceucie i Melilli, jak też w całej Hiszpanii. Dodał, że choć wysyłanie migrantów jest „bardziej pokojową formą” działań, to jednak - jak podkreślił - „stanowi element wojny hybrydowej”.

Władze Maroka musiały o tym wiedzieć

Sprecyzował, że nie spodziewa się, aby Maroko próbowało w najbliższym czasie zaostrzać relacje z Hiszpanią, podejmując jakiekolwiek działania zbrojne. Zalecił jednak, aby UE pokazała Rabatowi „swoją moc”, grożąc Maroku sankcjami za wykorzystywanie migrantów do destabilizacji państw Europy. Przypomniał, że władze unijne skorzystały z sankcji wobec Rosji po jej agresji na Ukrainę.

Zaznaczył, że zarzuty pod adresem władz marokańskich są uzasadnione, gdyż przerzucenie kilkudziesięciu tysięcy migrantów jednego dnia na granicę z Ceutą nie mogło odbyć się bez wiedzy i zgody służb bezpieczeństwa Maroka.

- Sprowokowanie przez marokańskie władze kryzysu w Ceucie jest formą szantażu ze strony Rabatu wobec rządu premiera Hiszpanii Pedro Sancheza. To sekwencja konkretnych, nieprzypadkowych działań – dodał hiszpański dowódca.

Przygotowują kolejny szturm?

Przypomniał, że w ostatnim czasie doszło do zbliżenia rządu Sancheza z władzami Algierii, gdzie premier Hiszpanii 20 lipca złożył wizytę, deklarując wypełnienie traktatu o przyjaźni, relacjach dobrosąsiedzkich i współpracy. W zamian Algieria zobowiązała się m.in. do pozostania strategicznym dostawcą gazu ziemnego dla Hiszpanii.

Algieria, która pozostaje w konflikcie dyplomatycznym z Rabatem, głównie o status Sahary Zachodniej, okupowanej przez Maroko, popiera separatystyczny Front Polisario. Organizacja ta walczy o niepodległość Sahary Zachodniej.

Diaz de Villegas y Herreria uważa, że Rabat może w najbliższej przyszłości powtórzyć scenariusz kryzysu migracyjnego z Ceuty w tymże mieście lub w Melilli.

W środę hiszpańskie media podały, że w pobliżu Ceuty, od strony marokańskiej, ponownie zbierają się migranci. Odnotowały, że z pojawiających się na portalach społecznościowych rozmów marokańskich internautów wynika, że ponowny szturm na tę hiszpańską eksklawę mógłby nastąpić 15 sierpnia.

Komentatorzy hiszpańskiej telewizji Trece twierdzą, że podawanie daty kolejnego szturmu na autonomiczne miasto może być elementem dezinformacji, próbą wprowadzenia w błąd hiszpańskich służb bezpieczeństwa lub wywołania paniki wśród mieszkańców Ceuty.

Masowe wtargnięcie 72 tys. migrantów

Według szacunków rządu Hiszpanii podczas kryzysu migracyjnego do Ceuty wdarło się ok. 72 tys. migrantów, z których ok. 70 tys. powróciło do Maroka. Hiszpańskie radio RNE przypomniało, że jak dotąd potwierdzono śmierć 141 osób, które próbowały wedrzeć się do Ceuty. Zdecydowana większość z nich utopiła się.

Kryzys migracyjny w Ceucie zachwiał Układem z Schengen, czyli porozumieniem z 1985 r. o swobodnym przepływie osób, który obecnie obejmuje 29 państw europejskich.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat