Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Lewica w rozsypce, francuskie media biją na alarm. "To scenariusz rodem z koszmaru"

W sytuacji, w której prawica reprezentowana przez Marine Le Pen i szefa jej partii, Zjednoczenia Narodowego, Jordana Bardellę, cieszy się komfortową przewagą w sondażach, podziały na lewicy mogą zniweczyć jej szanse wyborcze - alarmuje "Le Monde". Szefowa Zielonych Marine Tondelier, która marzy o zjednoczonej lewicy w wyborach prezydenckich, nazywa to scenariuszem rodem z koszmaru - dodaje gazeta.

Sezon polityczny we Francji zaczyna się po inauguracji roku szkolnego. Tym razem jednak liderzy partii i kandydaci liczący na to, że będą reprezentować francuską lewicę rozpoczęli wojnę wcześniej. Na wiecach w Grenoble, Tuluzie, Drome, albo na antenie telewizyjnej politycy w ostatnich dniach zapowiadali udział w wyścigu wyborczym, zabiegali o sojuszników lub atakowali konkurentów - przekazuje dziennik.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Melenchon atakuje centrum i zielonych

Szef skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Jean-Luc Melenchon w Chateauneuf-sur-Isere, na południu kraju, wystąpił w niedzielę przed tłumem zwolenników, który według organizatorów wiecu miał liczyć 10 tys. osób.

„Zwycięstwo jest możliwe” - skandował Melenchon, który ma w sondażach największe poparcie wśród kandydatów lewicy i uważa, że nie musi już dezawuować innych lewicowych polityków. Zaatakował więc kandydatów centrowych i starał się zabiegać o głosy zwolenników partii Zielonych - podaje dziennik.

Glucksmann powalczy o nominację socjalistów

Tego samego dnia Raphael Glucksmann, eurodeputowany, polityk centrowej lewicy i współprzewodniczący partii Miejsce Publiczne (Place Publique), ogłosił w telewizji start w wyborach prezydenckich i rzucił rękawicę Melenchonowi. Zapowiedział też udział w prawyborach organizowanych w październiku przez Partię Socjalistyczną (PS).

Tondelier w zielonym scenariuszu

Marine Tondelier zebrała zwolenników Zielonych w ramach tzw. letniego uniwersytetu swej partii w Grenoble, od 20 do 22 sierpnia.

„Dziś nie mam ochoty prowadzić kampanii z Jean-Lukiem Melenchonem lub Raphaelem Glucksmannem, mam ochotę prowadzić kampanię ekologiczną”

- oświadczyła.

Hollande marzy o reelekcji

Były prezydent, socjalista François Hollande wysyła wyraźne sygnały, że zamierza kandydować. Wkrótce ukaże się jego książka „Nowy świat, nowa lewica”, a on sam weźmie udział w debatach z politykami partii centrowych.

Roussel - komunista bez programu

Fabien Roussel, szef Francuskiej Partii Komunistycznej (PCF), wykorzystał letni uniwersytet swej formacji, by ogłosić start w wyborach, ale plan ten musi PCF jeszcze zatwierdzić w głosowaniu 6 września. Kłopot jego partii, bliskiej związkom zawodowym, polega na tym, że nie wciąż nie sformułowała swego programu.

Jeśli nawet Glucksmann wygra prawybory socjalistów, zderzy się z Hollandem - prognozuje Manuel Bompard z partii LFI.

W sytuacji, w której prawica reprezentowana przez Marine Le Pen i szefa jej partii, Zjednoczenia Narodowego, Jordana Bardellę, cieszy się komfortową przewagą w sondażach, podziały na lewicy mogą zniweczyć jej szanse wyborcze

- podkreśla „Le Monde”.

W innym poniedziałkowym artykule dziennik zwrócił uwagę, że prawdopodobnie aż 32 polityków będzie kandydować w wyborach, spośród których 24 już zadeklarowało, że na pewno weźmie w nich udział.

Reuters podał wcześniej, że sondaże wskazują, iż Melenchon zmierzy się w II turze wyborów prezydenckich w 2027 roku z Le Pen i zdecydowanie z nią przegra.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

NAJNOWSZE Świat