Jak poinformował w poniedziałek rzecznik niemieckiego rządu, obniżka będzie obowiązywać od początku października do końca grudnia. Rozwiązanie ma być odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen paliw, który w ostatnich dniach mocno uderzył w kierowców.
Ile wyniesie obniżka?
Sam podatek energetyczny zostanie zmniejszony o 14 centów za litr zarówno w przypadku benzyny, jak i oleju napędowego. Po doliczeniu efektu podatku VAT daje to około 17 centów oszczędności na litrze.
Władze Niemiec chcą jednocześnie, by koszt zastosowanej ulgi został częściowo odzyskany. Rzecznik resortu finansów przekazał, że plan zakłada wykorzystanie podatku od nadzwyczajnych zysków osiąganych przez koncerny energetyczne.
Decyzja zapadła po wyjątkowo drogim tygodniu na niemieckich stacjach. W niedzielę średnia cena litra benzyny E10 wynosiła w kraju 2,279 euro, natomiast oleju napędowego 2,446 euro. Były to wartości nieco niższe od rekordów ustanowionych kilka dni wcześniej.
Pojawiły się jednak również sygnały, które mogą dawać kierowcom nadzieję na dalszy spadek cen. W poniedziałek rano ropa na światowych rynkach taniała już czwarty dzień z rzędu.
Niemcy sięgają po podobne rozwiązanie po raz kolejny. Rabat paliwowy obowiązywał już w maju i czerwcu, kiedy rząd zdecydował się czasowo ograniczyć obciążenia podatkowe związane z zakupem paliwa.