Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, ambasadorowie państw zasiadających w Radzie, wyrażali solidarność z Polską, w związku z tragedią w Przewodowie.
Swoje wystąpienie Krzysztof Szczerski rozpoczął od przekazania szczegółów z wczorajszych wydarzeń w Przewodowie.
15 listopada około godziny 15.40, podczas kolejnej fali zmasowanych ataków rakietowych sił rosyjskich na krytyczną infrastrukturę cywilną na całej Ukrainie, w tym w bezpośrednim sąsiedztwie terytorium Polski, zginęło dwóch obywateli polskich wieś Przewodów, położona około 5 kilometrów od granicy polsko-ukraińskiej. Oczywistą przyczyną ich śmierci była eksplozja pocisku, który spadł na miejsce, które nie ma żadnego wojskowego tła
- powiedział ambasador.
Rozpoczęło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ; Z-ca Sekretarza Generalnego ONZ oraz ambasadorowie państw zasiadających w Radzie wyrażają solidarność z Polską i zaufanie dla prowadzonego śledztwa oraz składają kondolencje rodzinom ofiar wczorajszej tragedii w Przewodowie pic.twitter.com/rzNXb9KJUu — Krzysztof Szczerski (@KSzczerski) November 16, 2022
Szczerski wyraził też wdzięczność za gesty solidarności, które Polska otrzymuje z całego świata w związku z tym tragicznym wydarzeniem.
Bez względu na to, jak potoczyły się wydarzenia w Przewodowie tego fatalnego popołudnia, ci niewinni ludzie nie zginęliby, gdyby nie wojna rosyjska przeciwko Ukrainie. Ich jedyną winą było to, że mieszkali blisko infrastruktury cywilnej, którą Rosja atakuje jako cele wojskowe
- podkreślił.
Wczorajsze smutne wydarzenie uczy nas, jak blisko jesteśmy potencjalnej eskalacji rosyjskiej wojny napastniczej. Mając to na uwadze, Polska postanowiła działać z pełną powściągliwością i odpowiedzialnością. Natychmiast rozpoczęliśmy szeroko zakrojone, wieloaspektowe śledztwo, którego celem było wyjaśnienie wszystkich szczegółów zdarzenia. Już wstępne ustalenia potwierdzają hipotezę, że zdarzenie to nie było celowym atakiem, ale oczywiście z ostatecznymi wnioskami musimy poczekać do zakończenia śledztwa
- mówił Szczerski.
Jak dodał, Polska prowadzi również intensywne konsultacje w sprawie incydentu z sojusznikami z NATO i kluczowymi partnerami.
Podjęto również decyzję o zwiększeniu gotowości bojowej wybranych jednostek Sił Zbrojnych RP, ze szczególnym uwzględnieniem monitoringu przestrzeni powietrznej. Pragniemy zapewnić całą społeczność międzynarodową o przejrzystości toczącego się śledztwa oraz o gwarancjach bezpieczeństwa zbiorowego, jakie Polska będzie nadal dawała regionowi, zarówno jako państwo indywidualne, jak i jako część NATO, które pozostaje sojuszem obronnym
- podkreślił.
Krzysztof Szczerski powiedział także, że niezależnie od wyników śledztwa jasne jest, że to Rosja jest winna grożenia światu agresywną wojną i jej efektami ubocznymi. "Rozpoczęcie wczorajszych ataków rakietowych na Ukrainę, najostrzejszych od początku wojny, wymagało znacznych przygotowań wojskowych" - zauważył.
Mimo ostatnich niepowodzeń na polu bitwy Moskwa wyraźnie nie zmieniła swoich celów. Nadal chce wymazać suwerenną Ukrainę z mapy i sprawić, by niewinni ludzie cierpieli. Świadczy to ewidentnie o całkowitym braku woli Rosji wkroczenia na drogę prowadzącą do rozwiązania wywołanego przez nią konfliktu. Rosja udaje gotowość do rozmów, ale w rzeczywistości przeprowadza barbarzyńskie ataki na ludność cywilną i infrastrukturę energetyczną Ukrainy
- dodał.