W sobotę ulicami Berlina przeszła organizowana przez środowiska LGBT parada "Christopher Street Day", która odbyła się pod hasłem "Zachowaj naszą społeczność, zachowaj naszą godność". Media szacują, że w wydarzeniu wzięło udział ok. 35 tysięcy osób. Podczas parady padły wezwania do uczynienia stolicy Niemiec "strefa wolności queer". Christopher Street Day to święto obchodzone rokrocznie przez społeczność LGBT, mające upamiętaniać zamieszki w 1969 r., które związane były z buntem Stonewall.
W związku z wczorajszą paradą, berliński biskup ewangelicki, Christian Staeblein wydał specjalne oświadczenie, w którym poprosił społeczność LGBT o przebaczenie.
"Wykluczając i dyskryminując przez lata osoby nieheteroseksualne, popełniono błąd, który przyniósł wiele urazy i krzywdy"
- napisał bp Staeblein.
Duchowny stwierdził, że 'kierownictwo Kościoła przyzwalało w minionych dekadach na dyskryminację i samo się jej dopuszczało".
To kolejny w ostatnim czasie gest wykonany przez niemieckich duchownych w Niemczech w kierunku społeczności LGBT.
W maju w całym kraju odbyła się akcja "Miłość zwycięża", która wywołała w Kościele katolickim spore kontrowersje. Jej ideą było udzielanie "błogosławieństw" m.in parom jednopłciowym, co miało stanowić odpowiedź na jednoznaczne stanowisko Stolicy Apostolskiej w tej sprawie. Do akcji włączyło się ok. 100 kościołów.