Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Eksplozje i pożary w rosyjskim Biełgorodzie. "Krążyły dziesiątki dronów"

Ukraińcy przeprowadzili w nocy atak na rosyjskie miasto Biełgorod, położne zaledwie około 40 km od granicy z Rosją. Nad miastem pojawiły się drony, słychać było serię eksplozji, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Według relacji mieszkańców w powietrzu miały znajdować się jednocześnie dziesiątki bezzałogowców. Rosyjskie władze poinformowały o 13 osobach poszkodowanych.

Autor:

Do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę. O eksplozjach i pożarach poinformowały m.in. kanały Exilenova Plus oraz ASTRA.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”

Informację o nalocie potwierdził gubernator obwodu biełgorodzkiego Aleksandr Szuwajew. Rosyjski urzędnik odpowiedzialnością za atak obarczył Ukrainę.

Eksplozje w centrum Biełgorodu

Z relacji mieszkańców wynika, że drony pojawiły się również nad centralną częścią miasta. W kilku miejscach doszło do pożarów, a nad zabudowaniami widoczny był gęsty dym. Świadkowie twierdzili, że nad Biełgorodem "krążyły dziesiątki dronów". W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się zdjęcia i nagrania przedstawiające eksplozje, płonące obiekty oraz uszkodzone budynki.

Na części materiałów widać silne rozbłyski i pożary wśród zabudowy miejskiej. Rosyjskie władze przyznały, że nalot spowodował również szkody materialne.

Rosyjskie władze informują o 13 poszkodowanych

Aleksandr Szuwajew przekazał na Telegramie, że Biełgorod znalazł się pod masowym atakiem dronów ukraińskich. Według przedstawionych przez niego danych poszkodowanych zostało 13 osób, w tym dwoje dzieci. Wśród rannych miał znaleźć się m.in. czteroletni chłopiec.

Rosyjski urzędnik podał również, że pomocy na miejscu udzielono dziewięcioletniemu dziecku oraz trzem osobom dorosłym. Kolejnych osiem rannych osób miało zostać przewiezionych przez zespoły ratownictwa medycznego do placówek w Biełgorodzie.

Pożary i uszkodzone budynki

Po eksplozjach miało dojść do zapalenia się dwóch samochodów stojących na parkingu w pobliżu bloku mieszkalnego. Ogień pojawił się również w jednym z prywatnych domów.  Szuwajew poinformował także o uszkodzeniach co najmniej czterech budynków wielorodzinnych oraz budynku administracyjnego.

Rosyjski atak na Charków i Odessę

Rosja przeprowadziła w nocy atak rakietowy na północnym wschodzie Ukrainy. W jednym z bloków mieszkalnych uderzenie zniszczyło trzy kondygnacje

„Dziś rano przeciwnik przeprowadził atak rakietowy na dzielnicę Sałtiwską w Charkowie. Odnotowano trafienie w budynek wielorodzinny. Zniszczone zostały stropy między 7. a 10. piętrem. Dwie osoby zginęły”

– przekazał w niedzielę rano szef władz wojskowych obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow.

Mer Charkowa Ihor Terechow poinformował o 12 rannych. W jednym ze zniszczonych budynków uwięzieni są ludzie, trwa tam akcja ratunkowa – podano.

Ponadto osiem osób zostało rannych w wyniku kombinowanego ataku dronowo-rakietowego na Odessę i obwód odeski na południu Ukrainy.

„Przeciwnik zastosował dziesiątki rakiet i dronów; uszkodzono obiekty infrastruktury i domy mieszkalne. Największe uszkodzenia są w Odessie. W dwóch dzielnicach kilka domów zostało zrujnowanych bądź częściowo zrujnowanych. Ogień zniszczył lub uszkodził samochody mieszkańców”

– napisał w Telegramie szef władz obwodowych Ołeh Kiper.

Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały, że głównym celem ataków rosyjskich w nocy z soboty na niedzielę był właśnie region Odessy. Wojska okupacyjne zastosowały w atakach pociski balistyczne, przeciwokrętowe i przeciwradiolokacyjne. Z komunikatu wynika, że żaden z nich nie został strącony, natomiast obrona powietrzna zestrzeliła lub unieszkodliwiła 174 z 202 odpalonych przez Rosjan dronów.

Autor:

Źródło: interia.pl, x.com, PAP, niezalezna.pl

NAJNOWSZE Świat