Minister obrony Łotwy Artis Pabriks ocenił, że sytuacja bezpieczeństwa na Łotwie po rosyjskiej pełnowymiarowej napaści na Ukrainę nie zmieniła się "drastycznie". - Pod względem militarnym nie mamy już takiej liczby rosyjskich żołnierzy przy granicy jak przed inwazją. Doszło natomiast do pewnego "przebudzenia" w Europie w sprawie intencji Rosji. Oznacza to, że zakładamy, iż nawet po wojnie, po ukraińskiej wygranej - bo jest to jedyna możliwość, Ukraina musi wygrać - rosyjskie zagrożenie dla naszych granic będzie aktualne przez następną dekadę - stwierdził.
Reakcje na ogłoszoną przez Władimira Putina mobilizację do wojska były różne. Jedni rzucili się na lotniska, inni swój sprzeciw wyrażali na protestach. Nie zabrakło takich, którzy w drodze do koszar dobrze się bawili. Takie rzeczy tylko w Rosji - brzmi legendarne porzekadło, które i tym razem oddaje wydarzenia ostatnich dni.