Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

W końcu się przyznali. Rosja: „Na wojnie są zabici i ranni”. Ale bez liczb...

Rosyjskie ministerstwo obrony do tej pory milczało o stratach, ale w końcu poinformowało w oficjalnym komunikacie, że w działaniach zbrojnych przeciwko Ukrainie są "zabici i ranni" po stronie rosyjskiej. Nie podano jednak ich liczby.

Autor:

"Niestety, są zabici i ranni" - oświadczyło ministerstwo w komunikacie. Nie podało żadnych danych, a zapewniło jedynie, że te straty są "wielokrotnie mniejsze" niż po stronie przeciwnej - co przeczy faktom. W sieci pojawia się mnóstwo filmików dokumentujących śmierć rosyjskich żołnierzy czy niszczenie całych kolumn sprzętu. Ukraińcy bronią się niezwykle dzielnie.

Ze strony ukraińskiej padają także apele do Rosjan, by zabierali ciała swoich kolegów, którzy zginęli w walce.

Wcześniej w sobotę władze Dagestanu, położonej na Kaukazie republiki wchodzącej w skład Rosji, poinformowały o śmierci oficera Nurmagomieda Gadżymagomedowa. To pierwsza oficjalnie potwierdzona przez władze w Rosji ofiara inwazji na Ukrainę.

Przywódca Dagestanu Siergiej Mielikow oświadczył, że oficer wojsk desantowych zginął w "operacji specjalnej" - jak Rosja nazywa atak na Ukrainę. Okoliczności śmierci nie podano.

 

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane