"Niestety, są zabici i ranni" - oświadczyło ministerstwo w komunikacie. Nie podało żadnych danych, a zapewniło jedynie, że te straty są "wielokrotnie mniejsze" niż po stronie przeciwnej - co przeczy faktom. W sieci pojawia się mnóstwo filmików dokumentujących śmierć rosyjskich żołnierzy czy niszczenie całych kolumn sprzętu. Ukraińcy bronią się niezwykle dzielnie.
Ze strony ukraińskiej padają także apele do Rosjan, by zabierali ciała swoich kolegów, którzy zginęli w walce.
Przywódca Dagestanu Siergiej Mielikow oświadczył, że oficer wojsk desantowych zginął w "operacji specjalnej" - jak Rosja nazywa atak na Ukrainę. Okoliczności śmierci nie podano.