W dalszym ciągu działają cztery przejścia graniczne pomiędzy tymi dwoma krajami: Mokrany, Komaryn, Nowaja Huta i Wiesiałouka.
Na terytorium Białorusi, w tym przy granicy z Ukrainą, znajdują się rosyjskie wojska i sprzęt, które sprowadzono tam przy okazji ogłoszonego w styczniu nieplanowanego „sprawdzianu sił reagowania Państwa Związkowego” (Rosji i Białorusi) i przeprowadzonych w jego ramach manewrów. Po ich zakończeniu, mimo wcześniejszych zapowiedzi, wojsk tych nie wycofano do Rosji.
Ukraina i kraje zachodnie obawiały się, że terytorium Białorusi, która jest rosyjskim sojusznikiem, może zostać wykorzystane w przypadku rosyjskiego ataku na Ukrainę. Mińsk zaprzeczał tym informacjom.
Ukraińska straż graniczna podała w czwartek, że ok. godz. 5 rano (4 w Polsce) granica kraju na odcinku z Rosją oraz Białorusią „została zaatakowana przez wojska rosyjskie wspierane przez Białoruś”. Oficjalnych informacji Mińska w tej sprawie nie ma.
Telewizja CNN opublikowała wideo, na którym widać rosyjskie pojazdy wojskowe na przejściu granicznym w Sieńkowce (po stronie białoruskiej - Wiesiałouka), gdzie zbiegają się granice trzech krajów. Od strony ukraińskiej przejście znajduje się w obwodzie czernihowskim.
Jak dotąd białoruskie władze nie skomentowały tych doniesień.