Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Rosyjski oficer zastrzelił żołnierza ze swojego oddziału. „Ranne konie są dobijane”

Ludmiła Denisowa, ukraińska Rzecznik Praw Obywatelskich, w wywiadzie dla lb.ua, mówiła o jednym z pochwyconych rosyjskich jeńców, który opowiedział historię ze swojego oddziału. Dowódca miał zastrzelić własnoręcznie swojego rannego żołnierza, mówiąc, że "ranne konie się dobija". Denisowa przyznała jednocześnie, że Ukraińcy zastanawiają się nad specjalnym obozem dla rosyjskich jeńców.

Autor:

W wywiadzie dla lb.ua Denisowa przyznała, że nie jest w stanie dokładnie określić liczby rosyjskich jeńców wojennych na Ukrainie. Obecnie prowadzona jest przez biuro ombudsmana ewidencja pojmanych Rosjan.

- W Kijowie na własne oczy widziałam 34 jeńców - 24 szeregowców i 10 oficerów

- powiedziała. Przyznała, że była zaskoczona wyposażeniem żołnierzy "drugiej armii świata". 

Denisowa przedstawiła relacje pojmanych żołnierzy, którzy uciekali ze swoich oddziałów. 

- Jeden z nich opowiadał straszne rzeczy o tym, jaki stosunek do nich mają dowódcy. Kiedy wpadli w zasadzkę, doszło do wybuchu i wszyscy uciekli. (...) Kieyd ich dowódca, podpułkownik, zobaczył żołnierza rannego w nogę, po prostu go zastrzeliłm, mówiąc, że "ranne konie są dobijane"

- mówiła rzecznik. Do zdarzenia miało dojść na początku wojny, 25 lutego. 

W wywiadzie Ludmiła Denisowa potwierdziła, że na Ukrainie mają powstać obozy dla jeńców rosyjskich.

Tymczasem jak podaje ukraiński wywiad, większość rannych rosyjskich żołnierzy przebywających w szpitalach w Rosji i na Białorusi nie chce wracać na front. Propaganda kremlowska jednak stara sięto zmienić, serwując żołnierzom m.in. zdjęcia "radosnych wolnych Ukraińców" i materiały o rzekomych kłamstwach w prasie światowej

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, lb.ua

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane