Rosjanie przekraczają kolejne granice. Tym razem ostrzelali transport ewakuacyjny
Brutalność rosyjskich żołnierzy w inwazji na Ukrainie nie zna granic. Strzelają do cywilów, szpitali, domów dziecka, wysadzają w powietrze karetki pogotowia - te obrazki widzieliśmy już wcześniej. Dziś okazało się, że ostrzelali transport ewakuacyjny. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
By Stanislav Kozlovskiy - Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=15161464
Zdjęcie ilustracyjne
- Ewakuacyjny transport, wysłany rano do Wołnowachy, by wywieźć ludzi, na razie nie dotarł na miejsce - kolumna trafiła pod ostrzał rosyjskich Gradów. Skład ewakuacyjnej kolumny jest cały i w obecnej chwili jest w schronach
- napisał szef władz obwodu donieckiego Pawło Kyryłenko w mediach społecznościowych.
Z rana z Wołnowachy wyjechało ok. 10 samochodów i udało się w stronę miasta Wuhłedar. Przedstawiciele władz czekają na mieszkańców Wołnowachy w miejscowości, której nazwę przekazują im jedynie osobiście przez telefon.
Kyryłenko zapewnił, że w chwili kiedy ustanie ostrzał, próba ewakuacji będzie ponownie podjęta.
Zaapelował do międzynarodowych organizacji humanitarnych, by sprzyjały utworzeniu zielonego korytarza dla ewakuacji mieszkańców miasta.
"Ludzie trzeci dzień są pod ostrzałami bez wody, jedzenia, prądu" - zaalarmował Kyryłenko.
W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.