Celem narady jest określenie dalszych kroków w tej sferze, w tym apel przywódców "republik ludowych" do Rosji z prośbą o uznanie ich suwerenności, jak również analogicznego apelu rosyjskiego parlamentu - wyjaśnił Putin. Decyzja ma zapaść jeszcze dziś. W praktyce może być kluczowy krok do rozpoczęcia rosyjskiej agresji na Ukrainę.
Jeszcze dziś decyzja w sprawie uznania przez Rosję tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej - Putin.
— Łukasz Bok (@LukaszBok) February 21, 2022
Rada Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej wzywa do uznania.
- Kwestie te są "ściśle związane" z globalnymi problemami zapewnienia bezpieczeństwa w Europie, bowiem Ukraina jest wykorzystywana jako "narzędzie konfrontacji" z Rosją - oznajmił prezydent Rosji. Oświadczył, że przyjęcie Ukrainy do NATO oznaczałoby, że "zagrożenia dla Rosji wielokrotnie wzrosną".
- Jeśli sytuacja wokół Donbasu będzie rozwijać się nadal tak, jak obecnie, jedynym wyjściem będzie uznanie niepodległości tych terytoriów
- powiedział z kolei były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew.
- Nadszedł czas, by uznać niepodległość Donbasu. Rosja powinna pójść na ten krok - przekonywała szefowa Rady Federacji (wyższej izby parlamentu Rosji) Walentina Matwijenko.
Ze słów premiera Rosji Michaiła Miszustina wynika, że Rosja de facto od miesięcy analizowała możliwość ataku na Ukrainę. Również szef Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Siergiej Naryszkin powiedział, że popiera propozycję o uznaniu niepodległości Donbasu, choć wspomniał o "ostatniej szansie" w postaci rozmów ze Stanami Zjednoczonymi.