Mychajło Podolak powiedział też, że mieszkańcy Rosji nie mają rzetelnych informacji na temat tego, co się dzieje.
"Propaganda rosyjska mówi im, że trwają niewielkie walki, żeby zmusić Ukrainę do wycofania się na granice administracyjne obwodu donieckiego i ługańskiego. Rosjanie nie wiedzą, że bombardowane są duże miasta cywilne, liczące około miliona ludności, czyli że jest to próba złamania infrastruktury nie tylko wojskowej, ale częściowo cywilnej, i zasiania jak największej paniki"
- powiedział przedstawiciel prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Potwierdzona została również informacja o trwającej nad Kijowem walce powietrznej.
‼ Nad #Kijowem odbywa się walka powietrzna.
Informacja, która pojawiła się w ostatniej godzinie na ukraińskich mediach społecznościowych, została potwierdzona przez @unian. Nagrali świadkowie walk ⬇ pic.twitter.com/sGw0gtwWG6 — Biełsat (@Bielsat_pl) February 24, 2022
Taktyczne cele Rosji
"Celem rosyjskiego ataku jest zajęcie terytoriów Ukrainy na północy, wschodzie i południu tego kraju, a także sprowokowanie zamieszek w celu utrudnienia zarządzania wewnątrz kraju"
- Podolak.
Podolak ocenił, że Rosja ma dwa "cele taktyczne" i pierwszy z nich to "zabranie terytoriów na wschodzie i wyżej - Sum, Charkowa, oraz niżej". Drugim celem jest według niego zadanie "potężnego ciosu władzom Ukrainy i sprowokowanie w ten sposób zamieszek i niemożności zarządzania krajem".
"To są kluczowe zadania, które - jak już wiemy - odbywają się z punktu widzenia planowania operacji wojskowej Rosji"
- powiedział przedstawiciel Zełenskiego w czwartek na briefingu dla prasy.