W liście premierzy wskazują na dezinformacje rządu rosyjskiego. Kampanie fałszywych informacji mają usprawiedliwić przed światem i własnym narodem rozpoczętą wojnę oraz ukryć popełniane podczas niej zbrodnie.
Morawiecki i pozostali premierzy podkreślili, ze rosyjska dezinformacja była przez lata tolerowana w platformach internetowych.
Dlatego szefowie wielkich firm technologicznych zostali wezwani do zawieszenia kont zaangażowanych w prorosyjskie działania polegające na gloryfikowaniu, negowaniu lub usprawiedliwianiu zbrodni wojennych. Wezwano również do zawieszenia oficjalnych kont rosyjskich i białoruskich instytucji rządowych. Zaapelowano również o szczegółowe monitorowanie treści, demonetyzację kont szerzących dezinformację, opieranie się naciskom rządu rosyjskiego.
- Wyrażamy gotowość do udzielenia wszelkiej pomocy oraz dalszych informacji w celu wsparcia realizacji tych i innych działań, które są niezbędne dla ochrony nie tylko Ukrainy, ale także demokracji, które cenimy i otaczamy opieką w wolnym świecie
- napisali premierzy Polski, Łotwy, Litwy i Estonii.

