Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Premier Fiala: Nie wolno bać się gróźb Putina

Czeski premier Petr Fiala w wywiadzie, który ukazał się w poniedziałek w gazecie „Denik N”, powiedział, że nie wolno bać się gróźb Putina i nie wolno się na nie zgodzić. Nazwał Rosję imperialnym, agresywnym mocarstwem i stwierdził, że brutalność Rosjan w wojnie jest zdumiewająca.

Autor:

Pytany o groźby użycia przez Putina broni jądrowej szef czeskiego rządu powiedział, że nie powinniśmy się ich bać i godzić z jego groźbami.

Musimy jednak potraktować to poważnie. Putin i Kreml w swojej agresywnej polityce ciągle przesuwają granice, dokąd chcą się posunąć. A część ich desperackich działań jest wynikiem porażki w wojnie konwencjonalnej. Putinowi nie tylko nie udaje się tak, jak sobie wyobrażał. W ogóle mu się to nie udaje”

– powiedział premier i dodał, że złu nie wolno ustępować.

Stwierdził, że agresywnego reżimu nie można uspokoić lub się z nim porozumieć. „Jako politolog, ostrzegałem przed tym w sprawie Krymu. Zachód przeszedł nad aneksją półwyspu milcząco lub z bardzo symbolicznymi działaniami i w efekcie mamy wojnę, a nie uspokojenie sytuacji” – zaakcentował.

„Rosja jest imperialnym, agresywnym mocarstwem i pokazywała to wielokrotnie”

– uznał czeski premier, a ostatnie ataki na ukraińską infrastrukturę nazwał zbrodniami wojennymi. Przyznał, że niektórzy używają określenia „terroryzmu państwowego”. „To nie pierwszy taki przypadek. Brutalność i sposób, w jaki prowadzą wojnę na Ukrainie są zdumiewające. Musimy mówić o rosyjskich zbrodniach wojennych, widzimy odsłanianie masowych grobów. A gdy Rosja sama przyznaje, że celuje w infrastrukturę, to chyba nie ma co dodawać” – powiedział Fiala w wywiadzie.

Wspólny język w UE

Dziennikarze pytali premiera o jedność europejską i politykę Budapesztu. „Niektóre kraje inaczej patrzą na stosunki z Moskwą, to fakt. I Węgry nie robią z tego tajemnicy. Jedność europejska nie oznacza, że wszyscy myślimy tak samo, ale że możemy znaleźć wspólny język” – stwierdził premier i podkreślił, że wszystkie decyzje dotyczące nacisku na Rosję zostały poparte przez Węgry.

„Polityka Węgier wobec Moskwy nie opłaca się; stoją one w obliczu ogromnego wzrostu cen, ogromnej inflacji, która jest skokowo wyższa niż w Czechach. Nie jest to polityka, która mogłaby skłonić inne kraje do naśladowania. Nie jest to w żaden sposób opłacalne”

- powiedział.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane