Ojciec niemowlęcia powiedział, że przez całą ostatnią noc słyszeli z żoną wystrzały, a rano pocisk przeleciał w pobliżu ich domu i trafił w znajdujące się obok przedszkole, wybijając wszystkie okna w pobliskich budynkach.
„Kawałki szkła poleciały też na nas”
– oznajmił ojciec, dodając, że żona osłoniła dziecko własnym ciałem, doznając licznych obrażeń. On sam został ranny w nogę.
Oboje ranni rodzice zostali przewiezieni wraz z dzieckiem do szpitala, kobiecie wyjęto z ciała kawałki szkła, jej męża opatrzono, ale niemowlęciu nic się nie stało.