Szefowa brytyjskiej dyplomacji wyjaśniła, że jednym ze środków powstrzymywania Putina jest poszukiwanie źródeł energii alternatywnych wobec rosyjskiego gazu i ropy, dlatego podróż premiera Borisa Johnsona do Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich - mimo łamania tam praw człowieka - jest "absolutnie słuszna".
"Jednym ze sposobów finansowania przez Putina machiny wojennej są dochody z ropy i gazu. Oczywiście nie twierdzę, że zgadzamy się z każdym (elementem) polityką Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale nie stanowią one takiego zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa jak Władimir Putin"
- powiedziała Truss w rozmowie z BBC.
Zapytana o sytuację w Kijowie, Truss odparła, że jest ona "bardzo, bardzo, bardzo trudna".
"Nie potrafię przepowiadać przyszłości, ale wiemy, że plany Putina nie idą zgodnie z założeniami, nie robi on postępów, na które liczył, i w rezultacie ucieka się do coraz bardziej ekstremalnych technik i broni"
- dodała.
Zapewniła, że Wielka Brytania robi, co może, aby dostarczyć zaopatrzenie do Kijowa i wesprzeć broniących stolicy Ukraińców.