Tomaszewski, cytowany przez serwis zw.lt, negatywnie ocenił "odpowiedź państwa" litewskiego na rosyjską agresję na Ukrainę. W jego ocenie, zamykanie propagandowych kanałów... było nierozsądne.
- Kiedy Rosja najechała Ukrainę wczesnym rankiem 24 lutego, litewska Komisja Radia i Telewizji ogłosiła, że blokuje 6 rosyjskich kanałów z powodu szerzenia propagandy wojennej i podżegania do wojny. Prywatne firmy zapowiedziały też, że przestaną retransmitować dziesiątki rosyjskich kanałów - przypomina serwis zw.lt.
Co na to Tomaszewski? Znany z prorosyjskich wypowiedzi działacz stwierdził:
Postrzegam to negatywnie. To przede wszystkim cenzura, to akcja przeciwko demokracji, przeciwko naszej wolności. Rozumiemy, że jest napięta sytuacja, że jest praktycznie wojna
Wracając do mediów, Waldemar Tomaszewski uznał, że ich zablokowanie "wyrządziło więcej szkody niż pożytku". Dodał, że... "stosunek Litwy do nadawania kanałów rosyjskich stanowi zagrożenie dla narodu rosyjskiego".
W ocenie Tomaszewskiego, nie należy również sankcjonować sportowców i odwoływać wydarzeń sportowych, bo to... podsyca narodowe konflikty. Ale już rosyjski gimnastyk, który staje na podium obok Ukraińca z wyrysowaną literą "Z" - symbolem tej haniebnej agresji - nie podsyca?
Just saw that Russian gymnast Ivan Kuliak wore 'Z' symbol at the World Cup in Doha yesterday to show his support for the war in Ukraine. Can't think of a more disgusting thing to do and a better reason to ban Russia from sporting events altogether instead of current half measures pic.twitter.com/1rmV5UNQnR
— Tadeusz Giczan 🇺🇦 (@TadeuszGiczan) March 6, 2022
- Czy uważacie, że ludzie są analfabetami? Trzeba dać ludziom możliwość wysłuchania wszystkiego - powiedział Tomaszewski. Odnosząc się do rosyjskiej agresji na Ukrainę, stwierdził, że potępia działania Putina i Kremla, ale przyczyny agresji "związane są nie tylko z wadliwością rosyjskiego reżimu, ale także z okolicznościami w Europie i Białorusi".