We wtorek rano ukraińska armia poinformowała, że w ostrzałach artyleryjskich separatystów w ciągu ostatnich 24 godzin zginęło dwóch żołnierzy, a dwunastu zostało rannych - była to największa odnotowano w ciągu jednej doby liczba ofiar konfliktu w 2022 r.
Do Doniecka jadą czołgi
Reporterzy agencji Reutera poinformowali we wtorek o nieoznakowanych czołgach, które wraz z innymi pojazdami wojskowymi pojawiły się na przedmieściach Doniecka.
Wcześniej o tym, że w kierunku Doniecka zmierzają dziesiątki rosyjskich czołgów, dział ciągniętych przez ciężarówki i innych pojazdów wojskowych, informował w poniedziałek wieczorem moskiewski korespondent francuskiego dziennika "Le Figaro" Alain Barluet.
Zamieścił również filmik pokazujący ruchy rosyjskich wojsk, już na terenie leżącej na wschodzie Ukrainy separatystycznej prorosyjskiej Donieckiej Republiki Ludowej. Zaznaczył, że koncentracja oddziałów jest również obserwowana po rosyjskiej stronie granicy.
🇷🇺⚡️First sighting of Russian T-80UK tanks in major deployment sight, Belgorod. pic.twitter.com/KF0YEdDuBp
— Ukraine War Report (@UkrWarReport) February 21, 2022
O dużej kolumnie czołgów, która przejechała przez centrum Doniecka i kierowała się w stronę linii frontu informował w poniedziałek wieczorem portal Radia Swoboda. Według rozmówców stacji przez miasto przejechała znaczna liczba czołgów i transporterów opancerzonych, przejazd kolumny zajął godzinę, a koncentracja sprzętu była największa od ośmiu lat.
Rosyjska agencja Interfax informowała we wtorek po północy o dwóch kolumnach sprzętu opancerzonego przemieszczających się po terytorium tzw. Donieckiej Republiki Ludowej.
W nocy widziano przemieszczającą się w kierunku #Donieck dużą grupę rosyjskich czołgów, dział artyleryjskich oraz wojskowe ciężarówki (Le Figaro). pic.twitter.com/YBYQsNDMqn
— Trójmorze (@trojmorze_pl) February 22, 2022
O przemieszczających się do Doniecka rosyjskich kolumnach wojskowych informowała również turecka telewizja publiczna TRT, opierająca się na krążących w sieciach społecznościowych nagraniach.
"We wtorek wczesnym rankiem na przedmieściach Doniecka były widoczne kolumny nieoznakowanych pojazdów wojskowych, w tym czołgów i transporterów opancerzonych"
- poinformowała agencja Reutera opierająca się na obecnych na miejscu źródłach. Dodano, że reporterzy agencji nie widzieli czołgów na ulicach Doniecka w ostatnich dniach.
Efekty działań "pokojowych"
W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret o uznaniu niepodległości tzw. republik ludowych - Donieckiej (DRL) i Ługańskiej (ŁRL), powołanych przez prorosyjskich separatystów w ukraińskim Donbasie. Zdecydował też o wysłaniu na ich teren rosyjskich wojsk, w charakterze "sił pokojowych".
Od poniedziałkowego wieczoru media rosyjskie i zachodnie informują o ruchach rosyjskich kolumn wojskowych w okolicach Doniecka.
Ukraina oskarża Rosję o prowokowanie przemocy na wschodzie kraju. Wybuch walk miał być pretekstem do formalnego uznania przez Putina niepodległości dwóch separatystycznych republik.