„Władimir Putin powinien być pierwszy na liście" - powiedziała Jourova, która w Komisji odpowiada za wartości i przejrzystość.
"HN" zaznaczają, że zazwyczaj przywódcy opresyjnych reżimów są wpisywani na czarne listy jako ostatni, aby były zachowane jakieś kanały komunikacji.
"Zawsze jest pytanie, czy jest to (ominięcie Putina) profesjonalna sztuka dyplomacji, czy słabość. Ja widziałabym w tym to drugie"
– powiedziała Jourova.
"HN" podkreśliły, że Putin nie został umieszczony ani na wykazie sankcyjnym Unii Europejskiej, ani Wielkiej Brytanii, na którym znalazły się niektóre banki i bliscy rosyjskiemu prezydentowi oligarchowie.
Według informacji czeskiego dziennika najwyżej postawionym politykiem rosyjskim, który został objęty sankcjami, jest minister obrony Siergiej Szojgu.