O bardzo trudnej sytuacji w mieście poinformował nad ranem przewodniczący rady obrony miasta, Ołeksandr Wiłkuł.
"Awaryjne odłączenie od prądu ponad 45 tysięcy abonentów i ciepła z kilku kotłowni miało miejsce w ponad 700 domach. Małe kotłownie zostały już przestawione na agregaty prądotwórcze" – wskazał. Wiadomo, że rosyjski agresor do ataku użył dronów Shahed.
Jak wynika z najnowszego komunikatu ukraińskiej armii, agresor wystrzelił łącznie 113 dronów i trzy rakiety balistyczne. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała jeden pocisk i 89 bezzałogowców.
Po nocnych atakach zniszczeniu uległa też infrastruktura i budynki mieszkalne w obwodzie dniepropietrowskim.
Warto przypomnieć, że od dłuższego czasu notowana jest intensyfikacja rosyjskich ataków, wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Agresorzy wykorzystują fakt, że na Ukrainie, podobnie jak w wielu krajach regionu, notowane są bardzo niskie temperatury. W niektórych ukraińskich miastach nocą słupki rtęci spadają do -20 stopni Celsjusza.
Po ostrzale w nocy z niedzieli na poniedziałek bez prądu w obwodzie odeskim pozostawało ponad 33 tys. mieszkańców. Wcześniej, w dn. 8-9 stycznia, źródeł energii, zasilania i wody zostało pozbawionych ponad milion mieszkańców.
"Jeśli będziemy w stanie odeprzeć te rosyjskie ataki ze stuprocentową skutecznością, terror Putina straci sens. W tej chwili to ich przewaga i właśnie na tym polegają działania Rosji. Musimy ich jej pozbawić" – napisał w serwisie "X" prezydent Wołodymyr Zełenski.
Last night, Russia continued striking our communities and our energy sector. Dnipro, Zhytomyr, Zaporizhzhia, Kharkiv, and Kherson regions came under attack. The main target was energy facilities and critical infrastructure that ensures normal life for our people: heat and… pic.twitter.com/kwHFFD8SQ0
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) January 14, 2026
"Cel Putina się nie zmienił"
O komentarz do bieżącej sytuacji na Ukrainie, portal Niezależna.pl poprosił dr. Jana Matkowskiego, wykładowcę akademickiego z Ukrainy.
Putin i Rosja dążą do wywołania kryzysu humanitarnego na Ukrainie. Temu służą właśnie m.in. ataki na infrastrukturę energetyczną i budynki cywilne. Cel jest jeden: zmuszenie Kijowa i Zachodu do ustanowienia pokoju, ale wyłącznie na warunkach Kremla.
– wskazuje nasz rozmówca.
Ostrzał infrastruktury krytycznej nie jest niczym nowym. Notuje się go na Ukrainie już od przełomu 2022 i 2023 r. Teraz jednak sytuacja pod tym względem jest skrajnie trudna.
– dodaje.
"Wszystko sprowadza się do jednego celu – zniszczenia Ukrainy w każdym segmencie" – kontynuuje dr Jan Matkowski.
Cel Putina od początku inwazji był jasny i on się nie zmienił. Ta wojna jest obliczona na zniszczenie terenów i społeczeństwa ukraińskiego. Zajmując kolejne obszary, ludność cywilna jest wywożona w głąb Rosji, infrastruktura, w tym krytyczna, jest niszczona. Putin stosuje taktykę spalonej ziemii.
– wskazuje.
Ekspert przypomina, że Rosja wciąż prowadzi też działania zbrojne na froncie.
Mróz sprzyja Putinowi. Grząskie i błotniste tereny zamarzły, co umożliwia przegrupowanie czołgów i ciężkich pojazdów bojowych. To nic innego jak przygotowania do kolejnych zdziałań zbrojnych.
– kończy.