Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Kolejne dziesiątki tysięcy Ukraińców pozbawionych energii. "Cel jest jeden: zniszczyć Ukrainę"

Ponad 45 tys. mieszkańców Krzywego Rogu zostało pozbawionych energii w wyniku nocnego ostrzału, przeprowadzonego przez rosyjską armię. Najeźdźcy kontynuują serię ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną, mimo utrzymujących się od dłuższego czasu bardzo niskich temperatur.  – Cel Rosji od początku inwazji jest ten sam i się nie zmienił. To wyniszczenie ukraińskiego społeczeństwa i jej terytoriów – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl dr Jan Matkowski, wykładowca akademicki z Kijowa.

O bardzo trudnej sytuacji w mieście poinformował nad ranem przewodniczący rady obrony miasta, Ołeksandr Wiłkuł. 

"Awaryjne odłączenie od prądu ponad 45 tysięcy abonentów i ciepła z kilku kotłowni miało miejsce w ponad 700 domach. Małe kotłownie zostały już przestawione na agregaty prądotwórcze" – wskazał.  Wiadomo, że rosyjski agresor do ataku użył dronów Shahed. 

Jak wynika z najnowszego komunikatu ukraińskiej armii, agresor wystrzelił łącznie 113 dronów i trzy rakiety balistyczne. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zneutralizowała jeden pocisk i 89 bezzałogowców.

Po nocnych atakach zniszczeniu uległa też infrastruktura i budynki mieszkalne w obwodzie dniepropietrowskim. 

Warto przypomnieć, że od dłuższego czasu notowana jest intensyfikacja rosyjskich ataków, wymierzonych w infrastrukturę krytyczną. Agresorzy wykorzystują fakt, że na Ukrainie, podobnie jak w wielu krajach regionu, notowane są bardzo niskie temperatury. W niektórych ukraińskich miastach nocą słupki rtęci spadają do -20 stopni Celsjusza. 

Po ostrzale w nocy z niedzieli na poniedziałek bez prądu w obwodzie odeskim pozostawało ponad 33 tys. mieszkańców. Wcześniej, w dn. 8-9 stycznia, źródeł energii, zasilania i wody zostało pozbawionych ponad milion mieszkańców. 

"Jeśli będziemy w stanie odeprzeć te rosyjskie ataki ze stuprocentową skutecznością, terror Putina straci sens. W tej chwili to ich przewaga i właśnie na tym polegają działania Rosji. Musimy ich jej pozbawić" – napisał w serwisie "X" prezydent Wołodymyr Zełenski. 

"Cel Putina się nie zmienił"

O komentarz do bieżącej sytuacji na Ukrainie, portal Niezależna.pl poprosił dr. Jana Matkowskiego, wykładowcę akademickiego z Ukrainy. 

Putin i Rosja dążą do wywołania kryzysu humanitarnego na Ukrainie. Temu służą właśnie m.in. ataki na infrastrukturę energetyczną i budynki cywilne. Cel jest jeden: zmuszenie Kijowa i Zachodu do ustanowienia pokoju, ale wyłącznie na warunkach Kremla. 

– wskazuje nasz rozmówca.

Ostrzał infrastruktury krytycznej nie jest niczym nowym. Notuje się go na Ukrainie już od przełomu 2022 i 2023 r. Teraz jednak sytuacja pod tym względem jest skrajnie trudna. 

– dodaje.

"Wszystko sprowadza się do jednego celu – zniszczenia Ukrainy w każdym segmencie" – kontynuuje dr Jan Matkowski. 

Cel Putina od początku inwazji był jasny i on się nie zmienił. Ta wojna jest obliczona na zniszczenie terenów i społeczeństwa ukraińskiego. Zajmując kolejne obszary, ludność cywilna jest wywożona w głąb Rosji, infrastruktura, w tym krytyczna, jest niszczona. Putin stosuje taktykę spalonej ziemii.

– wskazuje.

Ekspert przypomina, że Rosja wciąż prowadzi też działania zbrojne na froncie. 

Mróz sprzyja Putinowi. Grząskie i błotniste tereny zamarzły, co umożliwia przegrupowanie czołgów i ciężkich pojazdów bojowych. To nic innego jak przygotowania do kolejnych zdziałań zbrojnych. 

– kończy.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane