Jak powiedział portalowi polityk Demokratów, Zełenski i inni przedstawiciele władz przekazali kongresmenom, że chcą zawrzeć pokój z Rosją, ale po wyzwoleniu okupowanych ziem, zwłaszcza na południu kraju. Zełenski miał dodać, że okienko czasowe na przeprowadzenie takiej kontrofensywy jest wąskie z uwagi na umacniające się pozycje Rosjan i sprzyjające do obrony warunki w okresie jesienno-zimowym.
- Pomóżmy im teraz tak bardzo, jak to możliwe. Następne 3-6 tygodnie są kluczowe
- podsumował przesłanie ukraińskiego lidera szef komisji ds. sił zbrojnych Izby Reprezentantów.
Podobne wskazania przedstawił dzisiaj w programie "W Punkt" na antenie TV Republika prof. Piotr Grochmalski.
- Ukraina ma świadomość, że najbliższe miesiące będą rozstrzygające [dla kontrofensywy]. Jeśli nie zrobią tego w sierpniu, na początku września, to potem warunki pogodowe będą sprzyjały obronie tych ziem, a utrudniały możliwość ataku, szczególnie jednostkami pancernymi
- powiedział.
Adam Smith stwierdził, że zarówno on i jego republikańscy koledzy w Kongresie naciskają na administrację Joe Bidena, by wysłał Ukrainie rakiety ATACMS - kompatybilne z systemem HIMARS pociski o zasięgu 300 km. Polityk dodał, że choć jak dotąd administracja opiera się przed tym ze względu na ryzyko eskalacji, może się to zmienić.
- Jeśli Rosjanie będą nadal przeć naprzód, popełniać praktycznie ludobójstwo, deportować siłą dzieci i zabijać ludzi, którzy nie zgadzają się na ich rządy, to podwyższa stawkę i stwarza inną sytuację - powiedział polityk.