Dotychczas wśród zachodnich gwiazd, które chętnie i publicznie przymilały się do rosyjskich władz byli francuski aktor Gerard Depardieu, amerykański aktor Steven Seagal czy Mickey Rourke.
W tym tygodniu do ich grona dołączył Travolta, który był gościem specjalnym gali rozdania nagród w dziedzinie muzyki klasycznej i popularnej - BraVo.
- Mam niesamowite, żywe wspomnienia. Są ono związane właśnie z Rosją – dzielił się aktor z rosyjską agencją informacyjną RIA Novosti. – Padał śnieg, północ, byłem trochę pijany. Siedziałem u was w Moskwie w restauracji, na stole był kawior i wódka. A za oknem – wspaniały widok na cerkiew i dookoła samo piękno! To była prawdziwa magia. Zapamiętałem to i chciałbym znów powtórzyć
– kadził Travolta. Jak dodał, ostatni raz był w Moskwie piętnaście lat temu i miasto się bardzo zmieniło.
Travolta z rodziną w Moskwie.
- Jaki ma stosunek do rosyjskiej kultury? – dopytywali dziennikarze. – Wywołuje we mnie poruszenie i podziw! Najlepsi artyści, muzycy, pisarze, najlepsza muzyka, balet - cokolwiek! – odpowiadał Amerykanin.
Travolta został również nagrany podczas imprezy w restauracji, gdzie rozmawiał z rzecznikiem prezydenta Rosji Władimira Putina.
Песков коротает вечер в компании Джона Траволты pic.twitter.com/La3TaMu3PJ
— Кремлевский пул РИА (@Kremlinpool_RIA) 20 marca 2019