Do starć z protestującymi doszło po oficjalnym zakończeniu blokad drogowych przez separatystyczną platformę Tsunami Democratic. Zastosowania się do apelu policji o zejście z autostrady w położonej koło Gerony miejscowości Salt odmówiło ponad 200 członków radykalnej organizacji separatystycznej Rady Obrony Republiki (CDR). Domaga się ona natychmiastowego odłączenia Katalonii od Hiszpanii.
W celu rozpędzenia demonstrantów, którzy w kilku miejscach postawili na autostradzie barykady wykonane z palet, opon i gałęzi, policja użyła gumowych kul. Funkcjonariusze rozpylili też gaz łzawiący.
Policjanci podjęli próbę zepchnięcia protestujących z jezdni, gdy ci podpalili barykady oraz obrzucili policjantów kamieniami.
Riot police disperse protesters blocking a highway connecting France and Spain’s Catalonia region https://t.co/JgflCKuGHR pic.twitter.com/BO91G5mEhD
— Reuters (@Reuters) November 12, 2019
We wtorek późnym wieczorem separatyści rozpoczęli blokady w kilku miejscach Katalonii. Jednym z nich była autostrada przebiegająca z Hiszpanii do Francji w Pirenejach. W efekcie powolnej jazdy aut kierowanych przez protestujących w środę nad ranem korek w okolicach miasta Irun przekraczał długość 11 km.
We wtorek po południu po 36 godzinach blokady na AP7 w okolicach przygranicznej miejscowości La Jonquera ruch drogowy został przywrócony. Wcześniej funkcjonariusze francuskiej żandarmerii oraz katalońskiej policji użyli tam siły wobec manifestantów. Zatrzymano 19 osób.
W środę rano interwencję sił policyjnych skrytykował premier Katalonii Quim Torra. Wyraził też solidarność z uczestnikami blokad drogowych.
Uczestnicy blokad żądają wypuszczenia na wolność dziewięciu katalońskich polityków separatystycznych, skazanych 14 października przez hiszpański Sąd Najwyższy na kary 9-13 lat więzienia. Zostali oni oskarżeni w związku z organizacją regionalnego referendum niepodległościowego w 2017 r.