Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Iran zerwie zawieszenie broni? Trump zabrał głos

Irańskie media informują, że Teheran może wycofać się z zawieszenia broni, jeśli nie ustaną ataki Izraela na Liban. Donald Trump dystansuje się od działań Izraela i wskazuje, że Liban nie jest stroną porozumienia.

Iran wycofa się z ogłoszonego w nocy z wtorku na środę dwutygodniowego zawieszenia broni, jeśli ataki Izraela na Liban nie ustaną – poinformowała cytowana przez agencję Reutera irańska państwowa agencja Tasnim, powołując się na anonimowe źródło.

Według tego źródła, zakończenie działań wojennych na wszystkich frontach, w tym w Libanie – gdzie swoje operacje przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi prowadzi Izrael – stanowiło część porozumienia o dwutygodniowym zawieszeniu broni zawartego ze Stanami Zjednoczonymi.

Armia izraelska podała, że przeprowadziła w środę ostrzał blisko 100 celów terrorystycznej organizacji Hezbollah w Libanie, podkreślając, że to najbardziej intensywna fala nalotów, odkąd 2 marca Hezbollah dołączył do wojny.

Cytowane przez Tasnim źródło poinformowało, że irańska armia wyznacza cele w odpowiedzi na środowe ataki Izraela na Liban.

Irańska agencja prasowa Fars podała, że ze względu na to „naruszenie” zawieszenia broni Iran wstrzyma przepuszczanie statków przez cieśninę Ormuz.

Trump: Liban nie jest stroną

Jak podał w środę portal Axios, powołując się na rzeczniczkę prasową Białego Domu Karoline Leavitt, Liban nie jest stroną porozumienia o zawieszeniu broni.

Przekazał to także sam Donald Trump.

W krótkiej rozmowie telefonicznej z PBS prezydent USA powiedział, że zawieszenie broni nie dotyczy Libanu. Pytany o powód, odparł, że „ze względu na Hezbollah”.

- Oni nie zostali włączeni do porozumienia. To też załatwimy, jest w porządku - zapewnił Trump, cytowany przez dziennikarkę stacji, zaznaczając, że zawarty rozejm uwzględnia prawo Izraela do dalszych ataków.

- To osobna potyczka, okej? - dodał.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej