Według źródeł w amerykańskiej administracji, żaden z pocisków nie trafił w cel na wyspie Diego Garcia.
Jak ujawnił dziennik, jedna z rakiet uległa awarii technicznej jeszcze w trakcie lotu. W kierunku drugiego pocisku amerykański okręt wojenny wystrzelił pocisk antybalistyczny SM-3. Nie sprecyzowano, czy doszło do udanego przechwycenia, czy też irański pocisk samoczynnie chybił.
Stacja CNN, powołując się na amerykańskiego urzędnika, potwierdziła, że atak miał miejsce w piątek rano czasu lokalnego. „Żaden z nich nie uderzył w bazę” – zapewnił rozmówca stacji, dodając, że pociski pokonały dystans blisko 3,8 tys. km od irańskiego wybrzeża.
„WSJ” zwraca uwagę, że próba Teheranu uderzenia w cele oddalone o ok. 4 tys. km od terytorium kraju wskazuje, że irańskie pociski mogą mieć nawet dwukrotnie większy zasięg, niż dotychczas przyznawano. W ubiegłym miesiącu szef MSZ Iranu Abbas Aragczi twierdził bowiem, że ich zasięg ograniczono do 2 tys. km.
Dotychczas Biały Dom oraz Pentagon nie wydały oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
Izrael atakuje Teheran, wojna się rozlewa
Armia izraelska potwierdziła uderzenia w „cele reżimu” w Teheranie w nocy z piątku na sobotę, podczas gdy Arabia Saudyjska, ZEA i Kuwejt odpierają zmasowane ataki dronów i rakiet wystrzelonych z Iranu. W Bejrucie zarządzono natychmiastową ewakuację.
Siły Obronne Izraela (IDF) oświadczyły w krótkim komunikacie, że ich lotnictwo „uderza w cele irańskiego reżimu terrorystycznego w Teheranie”. Agencje donoszą o eksplozjach słyszanych w zachodnich dzielnicach irańskiej stolicy. Wcześniej izraelska obrona przechwyciła nad Morzem Martwym pociski balistyczne.
Konflikt stale rozlewa się na państwa arabskie Zatoki Perskiej. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o zestrzeleniu ponad 20 dronów, głównie na wschodzie kraju. Władze Dubaju przekazały, że wybuchy w mieście były wynikiem „skutecznych operacji przechwytywania” dronów przez systemy obronne. Resort obrony Kuwejtu również ogłosił, że odpiera „wrogie ataki rakietowe i dronowe”.
Teheran w komunikacie przekazanym przez państwowego nadawcę zagroził uderzeniem „decydującą siłą” w ZEA w związku ze sporem o wyspy Abu Musa i Większy Tunb w cieśninie Ormuz.
Równolegle IDF wezwały do „natychmiastowej ewakuacji” mieszkańców siedmiu dzielnic na południowych przedmieściach stolicy Libanu, Bejrutu, gdzie atakuje cele finansowanej przez Iran organizacji Hezbollah.
Z kolei proirańska grupa Islamski Ruch Oporu w Iraku przyznała się do przeprowadzenia w ciągu ostatniej doby 27 operacji z użyciem bezzałogowców i pocisków rakietowych wymierzonych „przeciwko bazom wroga w Iraku i w regionie”. Wcześniej media informowały o ataku na obiekt dyplomatyczny i logistyczny przy lotnisku w Bagdadzie, w którym stacjonuje personel wojskowy USA.
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego, co doprowadziło do paraliżu szlaków handlowych w cieśninie Ormuz i destabilizacji rynków ropy naftowej.