- Jeżeli dobrze to rozegramy, to możemy to zakończyć, musimy to zakończyć. Położyć kres zabijaniu, niszczeniu infrastruktury ukraińskiej. To jest straszna wojna. Zróbmy, co możemy, dajmy z siebie wszystko
- mówił podczas spotkania przywódców krajów europejskich w Białym Domu szef NATO Mark Rutte.
Szefowa KE Ursula von er Leyen nawiązała natomiast do listu pierwszej damy w sprawie ukraińskich dzieci
- Każde dziecko musi wrócić do swojej rodziny, to powinno być jednym z naszych kluczowych priorytetów także w tych negocjacjach
- stwierdziła, dodając: "dobrze, że mówimy o gwarancjach bezpieczeństwa podobnych do art. 5.".
Jak zaznaczył kanclerz Niemiec Friedrich Merz, "kolejne kroki przed nami są bardziej złożone". - Nie wyobrażam sobie, by kolejne spotkanie odbyło się bez zawieszenia broni - powiedział.
Premier Włoch Giorgia Meloni wskazała zaś, że "jeżeli chcemy pokoju, to musimy być zjednoczeni".
- Dlatego to jest bardzo ważny dzień. Może pan liczyć na Włochy, stoimy po stronie Ukrainy. Będziemy mówić o wielu ważnych tematach, pierwszym są gwarancje bezpieczeństwa
- zapewniła. Wskazała dodatkowo, że "najważniejsze jest, żeby wojna się nie powtórzyła".
- Dobrze, że rozmawiamy o włoskim modelu gwarancji bezpieczeństwa opartej o art. 5.
- stwierdziła.
Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił z kolei, iż "wszyscy przy tym stole pragną pokoju".
- Pracowaliśmy usilnie przez te kilka lat, aby doprowadzić do pokoju, który będzie trwały i długoterminowy. Dlatego idea spotkania trójstronnego jest tak ważna
- mówił.
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer dodał:
- Wszyscy pragniemy pokoju. Możemy osiągnąć postęp w zakresie gwarancji bezpieczeństwa.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb wskazał zaś, iż "to spotkanie jest symboliczne, bo pokazuje Team Europę i Team USA pomagające Ukrainie".