Rzecznik powiedział, że czas trwania niezbędnych prac zostanie dopiero określony przez energetyków po ostygnięciu bloku i po sprawdzeniu uszkodzonych urządzeń. Zasilanie jest zabezpieczone z innych źródeł.
Moc w bloku drugim elektrowni zaczęto zmniejszać rano o godz. 6.30. Energetycy wykryli niestandardowe wyniki podczas pomiarów jednego z układów pomocniczych. Kierownictwo zakładu postanowiło odłączyć go od sieci i sprawdzić urządzenia. Podejrzenia o niewłaściwym działaniu głównego zaworu odcinającego się potwierdziły.
- Naszym priorytetem jest zawsze bezpieczeństwo i nie chcemy, aby urządzenia funkcjonowały, jeżeli nie jesteśmy pewni ich właściwego stanu. Rozpoczęliśmy schładzanie bloku w celu naprawy urządzeń, co będzie wymagało wyłączenia bloku na kilku tygodni
- powiedział dyrektor zakładu w Dukovanach Roman Havlin.
Poinformowano także, że w pełni eksploatowane są bloki pierwszy i czwarty, a blok trzeci jest wyłączony w związku z zaplanowaną wymiana paliwa.